Blog

Moja Głusza – Castello Capannole

Posted by on Lip 25, 2016 in Podróże | 0 comments

Moja Głusza – Castello Capannole

Castello Capannole. Castello Capannole znajduje się na szczycie wzgórza o wysokości 267 m.n.p.m., do którego prowadzi droga zwana „Via del Castello„. A jeszcze dokładniej – tu podaję informację dla wszystkich dociekliwych miłośników kartografii i geografii, położone jest przy ujściu strumienia Treve do większego potoku Ambra. „ Górna” część miejscowości Capannole, czyli położone na wzgórzu „Castello”, to miejsce niezwykłe, piękne i pełne śladów historii. Jego malownicze położenie na wzgórzu najłatwiej...

read more

W cyklu „widoki w głuszy” – Rapale

Posted by on Lip 5, 2016 in Podróże | 4 comments

W cyklu „widoki w głuszy” – Rapale

Rapale W cyklu „widoki w głuszy” pisałam o urokliwych miejscowościach, między innymi o Cennina, Sogna i Capannole. Dzisiaj na warsztat biorę miejscowość Rapale. Cieszę się, że nareszcie zamieszczam fotografie z tego miejsca, bo jestem nim wprost zauroczona, od kiedy odwiedziłam to miejsce z październiku ubiegłego roku. Rapale to moja „miłość od pierwszego wejrzenia”. Dobrze że znalazł się nareszcie finalmente właściwy moment na przelanie mojego zachwytu na papier tzn. do komputera.  W zeszłym miesiącu (czerwcu 2016)...

read more

Lekcja historii w Badia Agnano

Posted by on Cze 12, 2016 in Panda, Podróże, Przygody Pandzi | 4 comments

Lekcja historii w Badia Agnano

Lekcja historii w Badia Agnano. Badia Agnano i lekcja historii w przykościelnej piwniczce. O stowarzyszeniu Associazione Per la Valdambra wspomniałam już wcześniej parę razy, ostatnio, przy okazji prezentacji Doliny Ambry (Valdambra) oraz Spotkanie z magiem Nepo z Galatrony. Jak zwykle w czerwcu, stowarzyszenie Per la Valdambra organizuje spotkania z historią Valdambry. Niedawno w Badia Agnano, wespół wzespół z Grupą Badań Historycznych czyli Grupą Poszukiwaczy Zaginionych Historii 🙂 z Badia Agnano, odbyło się spotkanie poświęcone roślinie...

read more

Kajaki w głuszy czyli Mille Miglia w Toskanii

Posted by on Maj 29, 2016 in Podróże | 2 comments

Kajaki w głuszy czyli Mille Miglia w Toskanii

Kajaki w głuszy czyli Mille Miglia w Toskanii. Do toskańskiej głuszy prawie co rok przyjeżdżają „Kajaki”. Przyjeżdżają to mało powiedziane – wtaczają się błyskawicznie na wzgórze ze straszliwym hukiem, a ryk silnika „kajaka” słychać ze znacznej odległości. Można by powiedzieć, że najpierw ich słychać (z odległości co najmniej kilometra), a potem widać. Najczęściej przyjeżdża tylko jeden kajak, ale ten rok był wyjątkowy, bo przybyło ich aż trzy! Nazwałam ich roboczo „kajaki” bo te zabytkowe samochody...

read more

Giro d’Italia w Głuszy

Posted by on Maj 15, 2016 in Podróże | 2 comments

Giro d’Italia w Głuszy

Giro d’Italia w Głuszy. Giro d’Italia w Głuszy? Co to oznacza realnie dla przeciętnego mieszkańca Głuszy? Zamknięte drogi i czekanie na mistrzów kolarstwa tuż przy drodze albo przy telewizorku.  Wczoraj, w sobotę 14 maja kolarze finiszowali w Arezzo, dzisiaj w niedzielę 15 maja wyruszyli z Chianti, a dokładnie z pięknej miejscowości nazywającej się Castellina in Chianti, o czym dzisiaj ćwierkały wszystkie wróble i lokalne telewizje. Przyznam się, że zbytnio nie orientuję się w temacie kolarstwa, ale z utęsknieniem czekam na...

read more

Siena i wiosna – czasem słońce, czasem deszcz

Posted by on Maj 6, 2016 in Podróże | 8 comments

Siena i wiosna – czasem słońce, czasem deszcz

Siena i wiosna. Parking typu „klepisko” 🙂 Siena i wiosna. Maj miesiącem wiosny, więc jeszcze o wiośnie. „Czasem słońce, czasem deszcz” (to chyba jakiś tytuł rodem z Bollywood?), czasem miasto, czasem wieś…” …Czasem drzewko, czasem gęś – aż chciałoby się jeszcze dodać, patrząc na obrazek, od którego zaczyna się dzisiejszy monolog. Ale mi się zrymowało! Zauważyłam, że gdy jestem w Toskanii dłużej niż trzy miesiące, dopada mnie tęsknota za naszym najpiękniejszym z krajów. Tęsknota objawia się u mnie...

read more

Miasto Arezzo, felicità i wiosna.

Posted by on Kwi 25, 2016 in Podróże | 4 comments

Miasto Arezzo, felicità i wiosna.

Miasto Arezzo czyli felicità. Wiosna miejska vel „Miastowa” w Arezzo. Znów piszę o wiośnie. I o szczęściu, a nawet o Felicità! Niedawno fotografowałam wiosnę w GŁUSZY, a teraz dla odmiany, wiosna miejska vel „miastowa”, w moim ulubionym toskańskim mieście Arezzo, które słynie ze szczęśliwych mieszkańców – tak mówią statystyki, o czym poniżej. Kto czyta mój blog, wie że Arezzo, jako stolica prowincji, w której mieszkam i jako najładniejsze miasto w okolicy, zdecydowanie dzierży palmę pierwszeństwa wśród...

read more

Wiosna na Crete Senesi. Totalna GŁUSZA

Posted by on Kwi 14, 2016 in Głusza, Podróże, Przygody Pandzi | 4 comments

Wiosna na Crete Senesi. Totalna GŁUSZA

Wiosna na Crete Senesi. Wiosna w najbardziej głuchej toskańskiej GŁUSZY. Dzisiaj nie będę się zbytnio wymądrzać, ani na temat wiosny lub głuszy. Kusi mnie napisać, ile to wiosen spędziłam w Toskanii i jak piękne były to czasy i pewnie kiedyś zamieszczę linki do „moich” wcześniejszych wiosen. Póki co zachwycam się zdjęciami sprzed dwóch tygodni – zdjęciami wiosny w krainie Crete Senesi, która leży niedaleko mojej GŁUSZY. Wystarczy 30 parę kilometrów i jestem w samym sercu Crete Senesi. Wszystkie odcienie koloru zielonego,...

read more

MŁYN w mojej GŁUSZY – Molino vel Mulino Vepri

Posted by on Mar 31, 2016 in Głusza, Podróże | 4 comments

MŁYN w mojej GŁUSZY – Molino vel Mulino Vepri

Molino vel Mulino Vepri Opowiem Ci o starym młynie w Vepri… Tak mogłaby zaczynać się baśń o starym młynie opowiadana małemu dziecku, które słucha z rozbłysłymi oczami i otwartą z ciekawości buzią. Zrobiłam parę zdjęć tego tajemniczego młyna w połowie lutego, kiedy na szczęście coś tam było widać zza bezlistnych drzew i krzaków. W zasadzie mogę powiedzieć, że dostrzegłam Molino Vepri przez przypadek i tylko dlatego, że przybyłam do Głuszy w porze zimowej. Przejeżdżając wolno pustą o tej porze drogą, zobaczyłam niewyraźny zarys budynku,...

read more

Veni, Vedi, Vici czyli Crete Senesi, Torre a Castello, pecorino

Posted by on Mar 19, 2016 in Kuchnia, Podróże | 4 comments

Veni, Vedi, Vici czyli Crete Senesi, Torre a Castello, pecorino

Crete Senesi, Torre a Castello, Pecorino! Dla mnie te trzy nazwy są jak „VENI, VIDI, VICI” (łac. venni, vidi, vinsi) tj. „przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem”, bo sieneńska kraina Crete Senesi, oprócz unikalnego krajobrazu wzgórz i pagórków, to również pyszny owczy ser Pecorino, wytwarzany w małej miejscowości Torre a Castello. Crete Senesi bardzo wzbogaciła moje poczucie estetyki „odludzi”, dojrzały ser Pecorino dokonał rewolucji w mojej kuchni, a miejscowość Torre a Castello stała się małym rajem dla...

read more