Foto

Niespiesznie -il viaggio LENTO

»Posted by on Lis 10, 2015 in Foto, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże | 11 komentarzy

Niespiesznie -il viaggio LENTO

Niespiesznie – il viaggio lento. W rytmie SLOW czyli bez pośpiechu, uważnie, refleksyjnie, samotnie albo w dobrym towarzystwie. Taka właśnie była moja podróż, którą nazwałam wyprawą albo włóczęgą, chyba tylko po to, żeby umniejszyć jej znaczenie i by zbagatelizować jej ważność. A jednak, po stopniowym zagłębianiu się w temat świętowania, między innymi z artykułem Świętuj jak Mistrzowie autorstwa Marzeny Tajchman, uzmysłowiłam sobie, że trzeba używać odpowiednich, czasem nawet wielkich słów, aby podkreślić to, co piękne, cenne i ważne. Dzisiaj, z perspektywy trzech tygodni w PL, twierdzę że była to nie żadna włóczęga ani wyprawa, ale prawdziwa jesienna PODRÓŻ, piękna i ważna.  Jesienna podróż po Toskanii zaistniała w moim wnętrzu po to, by...

read more

Migawki z Toskanii. Na niebiesko.

»Posted by on Paź 31, 2015 in Foto, Ludzie, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże | 9 komentarzy

Migawki z Toskanii. Na niebiesko.

Migawki z Toskanii. Na niebiesko. Dwa, a nawet trzy odkrycia. Jesienna Toskania. Ciepło, ale nie gorąco, powietrze przesycone mocnym zapachem ziemi, wilgotnych, jesiennych liści. Słońce znajduje się nisko nad horyzontem, czule oświetlając naszą Matkę Ziemię pięknie rozproszonym światłem. No i to niebo! Jesienne niebo zachwyciło mnie niezwykłymi, ciemnoniebieskimi chmurami na błękitnym niebie. Nie białe, letnie obłoczki, ale właśnie niepokojąco ciemne. Pewnie dlatego, że jesienna pogoda jest kapryśna i ciemne chmury wędrują sobie po słonecznym niebie, po to żeby nagle skumulować się i … wiadomo z jakim skutkiem. Myślę o jesiennych kolorach i dochodzę do wniosku, że to dziwne, ale z jesienną Toskanią kojarzy mi się kolor niebieski, a dokładniej...

read more

Jesienna wyprawa c.d.

»Posted by on Paź 9, 2015 in Foto, Głusza, Podróże | 8 komentarzy

Jesienna wyprawa c.d.

Jesienna wyprawa c.d. Jak widać za załączonym obrazku, jestem monotematyczna – winogrona, winnice, liście. Jest przepięknie i najczęściej słonecznie. Aż żal wyjeżdżać, a tu nieuchronnie nadchodzi kres WWW tj. „Wielkiej Włóczęgi Wioli”, mojej wielkiej, jesiennej wyprawy… Jedyne co mi przychodzi do głowy to posłuchać inspiracji z ostatniej piosenki pochodzącej od Kobiecej Siły. U mnie na początku jesieni było nostalgicznie i melancholijnie „Wsiąść do pociągu byle jakiego (Remedium)”, u niej – energetyczna CYGAŃSKA JESIEŃ. Czas przerzucić się na kolorowo-winogronową, CYGAŃSKĄ JESIEŃ. Zmagazynować w pamięci kolory i słońce, by starczyło do wiosny. Oby do wiosny 🙂 I grunt to nie myśleć o sobie (to niby o mnie) przez pryzmat...

read more

Głusza, miasto i nowe głusze

»Posted by on Sie 20, 2015 in Foto, Głusza, Podróże, Przygody Pandzi | 4 komentarze

Głusza, miasto i nowe głusze

Głusza, miasto i nowe głusze. Mamma Mia, wciąż ta Głusza! Przebywam tu już piąty miesiąc i łapię się na tym, że jestem u kresu wytrzymałości. Bo jednak samemu, na odludziu, w Głuszy, patrząc z okna na San Leonino, jest mi jednak nudno, samotnie i smutno. Piszę, że jestem sama, bo obecności wiejskich, wiecznie powtarzających te same historie włoskich seniorów nie zaliczam do mojego ulubionego towarzystwa. Po kilkumiesięcznym pobycie w Głuszy dochodzę do wniosku, że życie w otoczeniu przyjaznych, rozwojowych i inspirujących ludzi wśród miejskich rozrywek to coś, co Tygrysy lubią najbardziej 🙂 Na szczęście miejska perspektywa jest całkiem blisko. Przenoszę się do miasta, pewnie również i po to, żeby co jakiś czas poszukiwać spokoju i inspiracji wśród pobliskich, a...

read more

Widoki z głuszy – Galatrona

»Posted by on Lip 31, 2015 in Foto, Głusza, Ludzie, Podróże | 0 comments

Widoki z głuszy – Galatrona

Z cyklu „widoki z głuszy” – Torre Galatrona. Opowiem Ci o tajemniczej wieży Galatrona i o skarbie, o którym ludzie z głuszy przekazują sobie wieści z pokolenia na pokolenie. Ostatnio, przy okazji wykładu o Nepo z Galatrony, zastanawiałam się, dlaczego w Głuszy nikt nic nie wie o wieży Galatrona, którą jak wspominałam kiedyś gdzieś tam czyli we wcześniejszych wpisach, widzę codziennie z tarasu i okna mojej toskańskiej łazienki. Mogę nawet powiedzieć, że zaczynam i kończę włoski dzień patrząc na wieżę Galatronę. Dostojna, tajemnicza, średniowieczna wieża na początek, środek i koniec dnia, hmmm… Wschody i zachody słońca z wieżą – czasami na szaroniebiesko, czasami zamglone, a w porze letniej najczęściej na pomarańczowo. Po wykładzie o...

read more

Spotkanie z NEPO

»Posted by on Lip 23, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

Spotkanie z NEPO

Opowiem Ci o tajemniczym Nepo. Opowiem Ci o spotkaniach w Toskanii, które są dla mnie bardzo inspirujące, tym bardziej jeśli są to spotkania z niezwykłymi osobistościami, do jakich niewątpliwie zaliczał się średniowieczny lekarz, wiedźmin i „MAG” Nepo z Galatrony. Galatrona była twierdzą na szczycie wzgórza, posiadała dwie wieże i jak to było w średniowiecznym zwyczaju, otoczona była grubymi i wysokimi murami obronnymi. Do dziś z całej budowli przetrwała tylko jedna wieża, no i kościółek zwany Pieve di Galatrona, znajdujący się w pewnej odległości od wieży, która pozostała do dziś, poniżej szczytu wzgórza. Miejsce to na mapie można zlokalizować niedaleko większej miejscowości Mercatale Valdarno i malutkiej San Leonino. Od paru lat patrzę z okna mojego...

read more

Oliwa (Oliwia?) sprawiedliwa

»Posted by on Cze 28, 2015 in Foto, Kuchnia, Ludzie, Podróże | 8 komentarzy

Oliwa (Oliwia?) sprawiedliwa

Oliwa sprawiedliwa. Opowiem Ci o oliwie sprawiedliwej, a może o sprawiedliwej Oliwii? Powiązanie imienia Oliwia z oliwą wydaje się być logiczne, ale na wszelki wypadek sprawdzam w Wikipedii i Księdze Imion. Zgadza się, każda Oliwia jest szczęściarą, bo jej imię pochodzi od cudownego drzewka, gałązki oliwnej, która stała się symbolem pokoju oraz od ZŁOTA TOSKANII – życiodajnej oliwy. Często słyszymy powiedzenie „oliwa sprawiedliwa, zawsze na wierzch wypływa”, które oznacza, że prawda, prędzej czy później, i tak zawsze wyjdzie na jaw. Zastanawiałam się, skąd się wzięło u nas to przysłowie, skoro nie mieliśmy i nie mamy własnej oliwy. Humorystycznie rzecz ujmując, mieliśmy zawsze inne oleje, które na potrzeby przysłowia (żeby dobrze się rymowało)...

read more

Drzewko oliwne i jego kwiaty

»Posted by on Cze 22, 2015 in Foto, Głusza, Podróże | 6 komentarzy

Drzewko oliwne i jego kwiaty

Drzewko oliwne i jego kwiaty Opowiem Ci o krajobrazie, w którym króluje drzewko oliwne. I o jego pięknych, chociaż niepozornych kwiatach. Niezwykłe są krajobrazy, w których jedną z głównych ról odgrywa piękne i użyteczne drzewko oliwne. Oliwkowe pejzaże obserwuję od paru lat i jestem nimi zachwycona, tak samo jak zachwycam się ich kwiatami jak i kształtami konarów tych drzewek. „Portrety” drzewek oliwnych, do obejrzenia których gorąco Cię zapraszam, umieściłam w dziale O TOSKANII oraz w artykule ZŁOTO Toskanii. Idziemy na OLIWKI. Tak w ogóle cała Toskania, to jedna wielka oliwkowa kraina. Wszędzie widać szarozielone połacie. Te szarozielone plamy na zdjęciach to właśnie drzewka oliwne, albo całe gaje tych drzewek. Na dziale O TOSKANII tłumaczę,...

read more

Widoki z GŁUSZY – CENNINA

»Posted by on Cze 11, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże, Przygody Pandzi | 4 komentarze

Widoki z GŁUSZY – CENNINA

Castello Cennina Opowiem Ci o urokliwej miejscowości na wzgórzu z zamkiem Castello Cennina. Opowiem Ci o Cenninie, miejscowości położonej dość wysoko, 477 m n.p.m., która góruje nad wzgórzami Valdambry (Doliny Ambry) w pobliżu mojego toskańskiego lokum. Cennina jest bardzo mała, ale piękna i ważna dla kultury Valdambry oraz dla krajobrazu. Ujęta jest na każdej mapie i książce, w tym na ręcznych szkicach w bardzo ciekawej książce o Dolinie rzeki Ambry, które kiedyś wstawiłam na Opowiem Ci o MOJEJ DOLINIE i jak zwykle zapraszam Cię do ich obejrzenia. Cennina codziennie wielokrotnie wpada mi w oko, bo znajduje się dokładnie naprzeciwko mojej GŁUSZY – wystarczy wyjść przed dom, a sama „wpycha” mi się w kadr mojego aparatu. I nie dość, że...

read more

Opowiem Ci o rozkwicie w GŁUSZY

»Posted by on Maj 19, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

Opowiem Ci o rozkwicie w GŁUSZY

Opowiem Ci o rozkwicie Głuszy. Opowiem Ci o rozkwicie w mojej GŁUSZY, czyli przede wszystkim o tym, jak wzrasta to, co widzę z okna mojej „kajuty”. W zamierzeniu miał to być bardzo dokumentalny artykuł, ale jako że praca w GŁUSZY nie sprzyja naukowym klimatom, więc daję sobie prawo do pisania w stylu jak zwykle fantazyjnym. Pamiętam, że w zeszłym roku, gdy za sprawą pewnej Moniki R. zainteresowałam się roślinami w toskańskim, rustykalnym otoczeniu do tego stopnia, że zaczęłam pisać posty o moim wymarzonym ogrodzie i codziennie zachwycałam się każdym nowym liściem drzewa figowego, każdym nowym kwiatem rosnącym przy drodze do ogrodu. Pomyślałam sobie, że w tym roku ciekawie byłoby monitorować postępów wzrosty różnego ziela, które rośnie tu sobie w...

read more

Spotkanie w San Gimignano

»Posted by on Maj 11, 2015 in Foto, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże, Przygody Pandzi | 11 komentarzy

Spotkanie w San Gimignano

Opowiem Ci o spotkaniu w San Gimignano Opowiem Ci o spotkaniu wspaniałej osoby, która zmierza w tym momencie do Rzymu, piechotą, z ciężkim plecakiem, każdego dnia ponad 20, 30 a często nawet i 40 km… Takie spotkania w pięknym otoczeniu średniowiecznych miast Toskanii są dla mnie prawdziwą inspiracją do pisania o Toskanii i jej osobliwościach. O pielgrzymkowej drodze zwanej Francigena, która biegnie z Canterbury (GB) do Rzymu, pisałam TUTAJ. Dla zachęty napiszę, że umieściłam nawet świetne filmiki włoskich rowerzystów, którzy przejechali włoski odcinek Francigeny na rowerach. Filmowe zapiski ich podróży bardzo mi się podobają – są tak optymistyczne, że czasami oglądam sobie kawałek ich filmu w ramach podniesienia się na duchu. Filmiki są świetne, ale...

read more

Opowiem Ci o spotkaniu w Certaldo Alto

»Posted by on Kwi 24, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże | 6 komentarzy

Opowiem Ci o spotkaniu w Certaldo Alto

Opowiem Ci o spotkaniu w Certaldo Alto I o spotkaniu z miastem Certaldo, które wzywało mnie od dwóch lat. Tak długo i wytrwale wołało, że musiałam jego wezwania opisać dwa lata temu na CERTALDO mnie WZYWA. Nareszcie nadeszła dla mnie ta wielkopomna chwila przybycia do Certaldo i to tylko dzięki polskiej Sylwii, autorce bloga Dom WIna i Oliwy, w pobliżu tego pięknego miasta. Impulsem do spotkania w i z Certaldo była przede wszystkim moja ciekawość, kim są Polacy na w różnych częściach Toskanii, jak żyją i co porabiają Kobiety w Toskanii… Certaldo przewijało się przez ostatnie miesiące mojego pobytu w Polsce. W maju zeszłego roku, na swoje warsztaty do Bella Italia i do Certaldo, przyjechał Dobry Ogień z Bielska-Białej. Opowiadali mi, że mieszkali w...

read more

Stoi na stacji LOKOMOTYWA

»Posted by on Kwi 10, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

Stoi na stacji LOKOMOTYWA

Treno Natura czyli „para buch, koła w ruch”. Stoi na stacji lokomotywa – Ciuchcia vel lokomotywa parowa, bo nie wiem, czy słowo „CIUCHCIA” jest jeszcze używane… Nie dam głowy, czy to słowo nie wypadło już przypadkiem z obiegu, bo stare, poczciwe „CIUCHCIE” zniknęły już dawno z kolejowych peronów. Przypomniało mi się, że w zeszłym roku, podczas kontemplowania wiosny w sieneńskiej krainie Crete Senesi, znienacka usłyszałam jakiś dziwny, narastający łoskot. Ledwie zdążyłam się zorientować o co chodzi, hucząca, dymiąca LOKOMOTYWA, jak z jakiegoś westernu, z dosyć długim ogonem wagonów, przejechała mi przed oczami i zniknęła za wzgórzem. Odbyło się to tak z zaskoczenia, tak szybko, że przetarłam oczy i pomyślałam,...

read more

Niedziela palmowa? Nie, oliwkowa!

»Posted by on Mar 31, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże | 2 komentarze

Niedziela palmowa?  Nie, oliwkowa!

Niedziela Palmowa w Badia Agnano Niedziela Palmowa w Polsce jest piękna i kolorowa. Każdy, szczególnie rodziny z małymi dziećmi, stara się przynieść do kościoła ładną „palemkę”udekorowaną kwiatami, kolorową bibułą, wstążkami i innymi mniej lub bardziej wyrafinowanymi ozdobami. Czasami aż dech mi zapiera, jak ogromne i pięknie ozdobione są poszczególne palmy. Ze względu na ich niezwykłość, Niedziela Palmowa zawsze była jednym z moich ulubionych dni w roku. Byłam bardzo ciekawa jak wygląda to święto w Toskanii, czy tutejsze palmy wielkanocne są jeszcze bardziej „bogate” od naszych, polskich?  A okazało się, że w toskańskiej głuszy w Niedzielę Palmową do poświęcenia przynosimy niepozorną gałązkę wiecznie zielonego drzewa oliwnego. W...

read more

Opowiem Ci o Bielsko Białej – mojej Toskanii w Polsce

»Posted by on Lut 27, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże | 9 komentarzy

Opowiem Ci o Bielsko Białej – mojej Toskanii w Polsce

Opowiem Ci o Bielsko-Białej, gdzie Stare Miasto przypomina  mi „centro storico” wielu miast Toskanii Opowiem Ci, że BB czyli Bielsko-Biała to bardzo piękne i ważne dla mnie miejsce, które przypomina mi toskańskie miasto – a dokładnie Sienę. Co prawda od dziesięciu lat przejeżdżałam przez Bielsko-Białą w drodze do Szczyrku i na górskie szlaki Żywiecczyzny, ale dopiero w grudniu 2014 z okazji BBardzo Fajnych Targów, miałam okazję pospacerować po raz pierwszy po bielskiej Starówce, która zachwyciła mnie swoją toskańską, średniowieczną zabudową – wąskimi przejściami, stromymi wzniesieniami i zejściami wąskich uliczek. Przy okazji dowiedziałam się, że Bielsko-Biała jest zwana „małym Wiedniem”, co zwraca uwagę na...

read more

Buon San Valentino

»Posted by on Lut 14, 2015 in Foto, Ludzie, Muzyka włoska, Podróże | 2 komentarze

Buon San Valentino

Buon San Valentino San Valentino w Toskanii to dla mnie piękna, włoska muzyka. Dobrze się składa, że dziś 14 lutego 2015 roku, odbywa się ostatni dzień corocznego Festiwalu Piosenki w San Remo. Miłość kojarzy mi się z muzyką, więc w tym uroczystym dniu dla zakochanych, na przykład w muzyce 🙂 łączą mi się dwa tematy: piękne włoskie piosenki i niezwykle utalentowany, toskański muzyk i wokalista Jovanotti. Co prawda urodzony w 1966 r. w Rzymie, ale w toskańskiej rodzinie zamieszkałej w Cortonie (prowincja Arezzo), gdzie zawsze mieszkał i mieszka do dzisiaj. On czyli muzyk, kompozytor, wokalista, tekściarz, producent – człowiek orkiestra Lorenzo Costantino Cherubini, znany jako JOVANOTTI. Zasłużył się początkowo dla muzyki rozrywkowej tym, że pod koniec...

read more

STRUMYKI, PLS, mojatoskania.com o winach

»Posted by on Lut 12, 2015 in Foto, Kuchnia, Ludzie, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże, Wino | 2 komentarze

STRUMYKI, PLS, mojatoskania.com o winach

Strumyki, PLS i mojatoskania.com o winach czyli winne obserwacje  Ubiegły rok (2014) w Toskanii i w całych północno-środkowych Włoszech pod względem pogody zaliczał się do wyjątkowo nieudanych, zarówno dla upraw winorośli i produkcji wina, jak i dla uprawy drzew oliwnych oraz pozyskiwania życiodajnej oliwy z oliwek. Lato 2014 było zimnawe, deszczowe i kapryśne, co naprawdę nie zdarza się tam często. Pod koniec września 2014 telewizja RAI UNO podawała, że według statystyk mijające lato było najzimniejsze od 120 lat! Także rok 2014 w historii toskańskiego winiarstwa nieuchronnie zapisze się jako “rocznik nieudany”. Z kolei rok wcześniej, włoskie lato było niespotykanie gorące, z bardzo wysokimi temperaturami i znowu powołam się na telewizję RAI 1, która w...

read more

Opowiem Ci o winie

»Posted by on Sty 31, 2015 in Foto, Ludzie, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże, Przygody Pandzi, Wino | 4 komentarze

Opowiem Ci o winie

Opowiem Ci o winie. Opowiem Ci o winie, a nawet o winach. O dobrych winach, nie tych z „humoru tłumacza”- zdjęcie MENU pewnej restauracji pod Zakopanem, która zapewne chciała pokazać swój światowy poziom w dwujęzycznym MENU.  I tak obok polskiej nazwy WINA widnieje angielska nazwa GUILT (wina w znaczeniu sprawka, odpowiedzialność grzech itp.), co jest winą automatycznego, internetowego tłumacza. Wina tłumacza? A może jednak zasługa, przynajmniej dla świata humoru 🙂  Do dziś cały internetowy świat „demotywatorów” i bardziej obyci klienci tejże restauracji śmieją się z tego do rozpuku.  Swoją drogą, gdyby nie ten prześmiewczy obrazek, nigdy nie pomyślałabym o winach jako o winie! No, chyba że w czasie jakiegoś...

read more

Opowiem Ci o pewnym ZLOCIE

»Posted by on Sty 20, 2015 in Foto, Ludzie, Moja Toskania i Przyjaciele, Muzyka włoska, Podróże | 12 komentarzy

Opowiem Ci o pewnym ZLOCIE

ZLOT Chwalę się, że byłam na ZLOCIE! Nie, nie w Toskanii, ale z Toskanią i z podróżniczym życiem ZLOT miał wiele wspólnego. A odbył się w Krakowie, który już dawno przestał mi się kojarzyć z Wawelem, smokiem i Piwnicą pod Baranami, bo paru lat kojarzy mi się tylko z centrum dowodzenia pewnej ogólnopolskiej, a nawet europejskiej organizacji o nazwie LATAJĄCA SZKOŁA. Sama oczywiście nie wpadłabym na pomysł, żeby jechać na ZLOT dla ponad 200 kobiet. Namówiła mnie Kasia, twórczyni Wróblewien, na której namowy przystałam, nawet od razu zakupiłam bilet, ale im bardziej zbliżał się termin ZLOTU, tym bardziej rósł poziom mojego strachu: „Mamma Mia! Tyle wspaniałych kobiet! Co ja, człowiek z toskańskiej (i polskiej) GŁUSZY będę robić w krakowskim wielkim...

read more

Opowiem Ci o drodze w Toskanii

»Posted by on Sty 12, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

Opowiem Ci o drodze w Toskanii

Via Francigena, droga do Rzymu. Opowiem Ci, że najbardziej lubię dawne, piaszczysto-kamieniste drogi, takie jak moje ulubione szlaki w Beskidach, więc ucieszyłam się, gdy w czasie moich niedzielnych, krótkich wycieczek, parę razy z rzędu rzucił mi się w oczy napis „via Francigena” z obrazkiem maszerujących turystów z plecakami. Czasami widywałam również i pojedynczych ludzi, którzy wyglądali jak strudzeni wędrówką pielgrzymi, niektórzy szli boso… a w końcu nieczęsto dzisiaj można spotkać ludzi chodzących boso po drogach, których uczestnicy ruchu są raczej zmotoryzowani. Gdy po raz pierwszy zwróciłam uwagę na drogowskazy „Via Francigena”, zapytałam najbardziej, wydawałoby się, rozgarniętego człowieka w otoczeniu toskańskiej GŁUSZY, co...

read more