Panda

Lekcja historii w Badia Agnano

»Posted by on Cze 12, 2016 in Panda, Podróże, Przygody Pandzi | 4 komentarze

Lekcja historii w Badia Agnano

Lekcja historii w Badia Agnano. Badia Agnano i lekcja historii w przykościelnej piwniczce. O stowarzyszeniu Associazione Per la Valdambra wspomniałam już wcześniej parę razy, ostatnio, przy okazji prezentacji Doliny Ambry (Valdambra) oraz Spotkanie z magiem Nepo z Galatrony. Tym w Badia Agnano, Associazione Per La Valdambra połączyło swoje siły z Gruppo Ricerche Storiche Badia Agnano czyli z Grupą Poszukiwaczy Zaginionych Historii 🙂 Od razu mówię, że jestem zafascynowana poszukiwaniem zaginionych osobliwości, stąd takie moje bardzo dowolne tłumaczenie nazwy tej grupy.  Ale do rzeczy, w Badia Agnano, w przykościelnej piwniczce pełnej win (do patrzenia, nie do konsumowania), odbyło się spotkanie poświęcone roślinie zwanej potocznie guado, po łacinie...

read more

Moja mała Panda i jej pierwsze przygody na Słowacji

»Posted by on Lis 4, 2012 in Ludzie, Panda, Pandzia, Podróże, Przygody Pandzi, Przygody Pandzi | 2 komentarze

Moja mała Panda i jej pierwsze przygody na Słowacji

Mała Panda i jej pierwsze przygody na Słowacji Moja włoska praca znajdowała się na prawdziwym odludziu, nawet autobus kursował tu dwa razy na dzień tj. rano i wieczorem. Bez własnego samochodu we Włoszech byłam niesamodzielna i zależna od dobrej woli sąsiadów. Nie dało dłużej rady, więc … odważyłam się. Jadę do Włoch moją Pandzią – zdecydowałam. Komentarze były łatwe do przewidzenia: „Pandą do Włoch 1400 km??? Nie dasz rady sama jechać tak daleko”, „A jak się coś stanie, co zrobisz, jak sobie poradzisz”, „Jesteś nieodpowiedzialna” a mi już co noc śniło się, że jeżdżę po słonecznych, malowniczych wzgórzach Toskanii… W pierwszą podróż samochodem do pracy wyruszyłam w jakąś sobotę rano w połowie kwietnia 2008...

read more