Setteponti – droga Siedmiu Mostow. Drogi Toskanii

» Posted by on Mar 3, 2017 in Drogi Toskanii, Podróże | 8 komentarzy

Setteponti – droga Siedmiu Mostow. Drogi Toskanii

Drogi Toskanii. Sette Ponti – Siedem Mostow
Droga Siedmiu Mostów, a w melodyjnym włoskim języku la Strada dei Sette Ponti (nazwę tę często pisze się łącznie Setteponti), to całkiem niedawno odkryta przeze mnie droga.

Kiedyś postanowiłam odwiedzić Casentino, i ktos zapytał się mnie, czy zamierzam jechać drogą Siedmiu Mostów. Jakich znowu siedmiu mostów????

Wcześniej w mojej Głuszy nie słyszałam o żadnej drodze „siedmiu mostów”. Zresztą, jeżeli czytasz mojego bloga, to na pewno już wiesz, że w mojej głuszy jest jak w jakimś „ciemnogrodzie” – nie można się prawie nic dowiedzieć, jeżeli samemu się gdzieś nie wyczyta lub nie obejrzy w ciekawym reportażu w lokalnej telewizji.

Zaciekawiła mnie ta piękna i poetycka nazwa – Siedem Mostów, hmmm… Jak w jakiejś bajce. Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, była sobie droga Siedmiu mostów… Albo inaczej, Siedem Mostów jak Siedem Życzeń. I tak tajemnicza nazwa drogi zawiodła mnie w jej okolice i od tego momentu rozpoczyna się moja przygoda z historią Valdarno

Oczywiście pojechałam zobaczyć, jak wyglądają te mosty i z rozczarowaniem stwierdziłam, że nazwa “Droga siedmiu mostów” jest odrobinę myląca. Mosty obecnie są prawie niewidoczne, bo obecnie są „schowane” pod asfltową drogą, za wyjątkiem jednego – średniowiecznego, opartego na siedmiu łukach (właśnie – siedmiu) mostu w Buriano, znajdującego się całkiem niedaleko peryferii Arezzo.

Według badaczy historii i sztuki, ten właśnie most został uwieczniony na słynnym obrazie Leonardo da Vinci i znajduje się w tle Giocondy. Słynne Balze di Valdarno, które można podziwiać z drogi Setteponti, również znajdują się na tym obrazie. Można by wysnuć wniosek, że Leonardo da Vinci doceniał pejzaże wzdłuż drogi Siedmiu Mostów.

Most w Buriano z boku wygląda bardzo dostojnie. Niestety droga w środku, która była wcześniej średniowiecznym zwyczajem wybrukowana kamieniami, obecnie jest wyasfaltowana. Szkoda. Ruch pojazdów odbywa się wahadłowo, gdyż most jest zbyt wąski aby pomieścić samochody jadące w przeciwnych kierunkach.

Ruch pieszy obecnie na nim się nie odbywa, bo przechadzanie się po tym moście byłoby wątpliwą przyjemnością z uwagi na bliskość jadących samochodów. Ale bardzo wczesnym rankiem lub późnym wieczorem, gdy ruch jest mniejszy, można by się pokusić o mały spacer po moście. Podobnież droga przez słynny, średniowieczny most ma zostać zamknięta dla ruchu kołowego, aby uchronić go przed dalszą degradacją. Miejmy nadzieję!

Obecnie oficjalna trasa Drogi Siedmiu Mostów wiedzie od Florencji (Porta San Gallo) do centrum Arezzo (Piazza Grande). Według portali turystycznych Toskanii, np. turismo.intoscana.it, jej długość wynosi 106 km, a piechotą można ją przemierzyć w 31 i pół godziny.

Droga Siedmiu mostów była alternatywą Francigeny dla pielgrzymów udających się do Rzymu przez północno-wschodnie Włochy i łączyła się z innymi drogami pielgrzymów, więc na jej trasie znajdziemy mnóstwo milenijnych kościołów, opactw i klasztorów, służących dawniej między innymi strudzonym pielgrzymom jako przystanki w drodze do grobu św. Piotra. 

Droga Siedmiu Mostów nadaje się świetnie na piesze wędrówki, bo za wyjątkiem startu i mety tj. Arezzo i Florencji, biegnie z dala od głównych dróg, przez małe miejscowości i wiejskie obszary wzdłuż winnic i gajów oliwnych, przez pola i lasy.

Jazda tą drogą okazała się być również ścieżką edukacyjną wina, bo tabliczki na winnicach, poinformowały mnie, że znajduję się w Chianti. Rzecz jasna nie w Chianti Classico, ale w Chianti rozumianym bardzo szeroko, jako Chianti Colli Aretini czyli Chianti Wzgórza Aretyńskie.

Widać, że dla wina nazwa Chianti ma ogromne, jeśli nie kluczowe znaczenie – przyciąga klientów z całego świata, których wiedza o Włoszech opiera się na najbardziej znanych włoskich słowach: pizza, Martini, spaghetti i …vino Chianti.

Wszystkie publikacje o Drodze Siedmiu Mostów polecają zwiedzanie średniowiecznych kościółków i klasztorów położone przy jej trasie.

Na razie odwiedziłam tylko jeden  – Kościół pod wezwaniem Św. Piotra w Gropinie, zakwalifikowany oficjalnie jako „Monumento Nazionale” czyli skarb/zabytek włoskiej kultury narodowej. Za czasów etruskich wzgórze Gropina (381 m.n.p.m.) było miejscem kultu pradawnych bogów. Ciekawa jest symbolika rzeźb tego kościoła, związana jest z panowaniem Longobardów na tych ziemiach. Nie widuje się w Toskanii często takich kościołów jak ten, z symbolami z północy Europy.

Droga Siedmiu Mostów (Strada dei Sette Ponti) pokrywa się w większej części ze szlakiem Siedmiu Mostów (Via dei Sette Ponti), który jeszcze na długo przed nastaniem naszej ery, został wytyczony przez pradawnych mieszkańców tych ziem, Etrusków. Ich szlak łączył dwa centra etruskie – Arezzo i Fiesole (niedaleko Florencji).

Drogi budowane przez Etrusków przechodziły przez wzgórza, natomiast drogi późniejsze, budowane przez Rzymian przechodziły dolinami, więc etruski szlak został nieco zmodyfikowany, bo Rzymianie wytyczyli swój imperialny trakt w tym samym kierunku, lecz omijający strome wzgórza.

No taaaaak… zarówno Etruskowie, jak i Rzymianie  nie przewidzieli, że niedaleko ich szlaków i traktów powstanie taka perełka jak Borro, kiedyś rezydencja królów Italii, obecnie należąca do rodziny słynnego projektanta mody, Salvatore Ferragamo. Borro leży niecałe 2 km od naszego traktu Siedmiu Mostów, dokładnie 1,58 km od San Giustino Valdarno.

Mówią, a nawet i piszą, że Borro to miniatura Toskanii. Dla mnie jest to miejsce urzekające i wręcz magiczne. Być może nadużywam słów „magiczne/ magia/ ma-dżi-ja”, bo pojawiają się one w co drugim wpisie, ale spójrz tylko na Borro. Czy to nie jest MA-DŻI-JA?

Na trasie Siedmiu Mostów bardzo miło sobie wspominam piękne miasto Castiglion Fibocchi, ze względu na okoliczne winnice pełne smakowitych winogron, którymi objadałam się pod pretekstem fotografowania roślinności oraz ze względu na wspomnienie karnawału organizowanego przez stowarzyszenie Figli di Bocco

Właśnie w chwili, gdy piszę te słowa upływają dwa tygodnie od mojego ulubionego karnawału i konkursu masek (18-19 luty 2017). Na wideo możesz zobaczyć jak wygląda Castiglion Fibocchi i okolica. Zapewniam Cię, że baaardzo zachęcająco.

Siedem Mostów, siedem życzeń, może by wpisać jakieś życzenie? Ciekawa jestem, jakie jest Twoje turystyczne życzenie? Napisz koniecznie! Podobno życzenie napisane się spełni 🙂 Ja osobiście życzę sobie zwiedzić zabytki leżące przy tej trasie; kościółki, klasztory a przede wszystkim średniowieczne miasteczka, takie jak Castelfranco di Sopra, uważane za jedno z piękniejszych w tej okolicy.

Słyszałam także pochlebne opinie o Piantravigne, z której rozciąga się panoramiczny widok na dolinę rzeki Arno (Valdarno) oraz na słynne „Balze del Valdarno”, które póki co, podziwiam na zdjęciach w google. Ciekawa jestem jak z bliska wygląda najstarszy młyn Valdarno, znajdujący się tuż przy trasie Siedmiu Mostów, w miejscowości Loro Ciuffena, który działa do dzisiaj. Moje turystyczne życzenie częściowo zawiera poniższe video promującym tę okolicę.

 

Pięknie tu, przy trasie Siedmiu Mostów, naprawdę. Do zobaczenia na jednym z Siedmiu Mostów.

Ciaooooo 🙂

 

 

8 komentarzy

  1. Piękne! Dziękuję

  2. Wiollu, jak czytam Twoje wpisy to ciśnienie mi skacze w sposób niekontrolowany … Oglądać na obrazkach to mało, ja już bym tam chciała być…
    Całuski

    • Dzięki za dodanie mi odwagi. Uzbrojona w Twoje słowa wybiorę się do wydawnictwa z przewodnikami 🙂

  3. Piekna okolica, ale nawet ta nazwa jest magiczna. Siedem Mostow..Brzmi jak zaklecie 🙂 Dziekuje, ze tak ciekawie opisujesz te miejsca, moze kiedys dobre wiatry mnie tam zaniosa i juz bede wiedziec, co warto zobaczyc…
    Pachnie wiosna i juz czlowieka gna w swiat 🙂 Dzisiaj pzdrawiam z Poznania 🙂
    Serdecznosci 🙂

    • Zaklęcie mówisz… hmmm. O tym nie pomyślałam – jakie to proste – wypowiedzieć zaklęcie i to, czego pragniesz jest na „pstryk” albo machnięcie różdżką 🙂
      Cieszę się, że Ci się podoba okolica Drogi Siedmiu Mostów i dzięki, że mi uświadomiłaś, że już wiosna 🙂 Salutuję 🙂

  4. Byłam w tych opisywanych przez ciebie miejscach zupełnie przypadkiem, nie jechałam szlakiem 7 mostów tylko kierowałam sie nosem turysty… Jest tam naprawde pięknie. Pozdrawiam

    • Gratulacje dla Twojego nosa turysty, który wyczuwa wspaniałości Toskanii, nie kierując się utartymi przewodnikami, drogami i wskazówkami tych co „wszędzie byli, wszystko widzieli i wszystko wiedzą” 🙂 Ja też najczęściej idę za „nosem – intuicją” i czasami czuję się jak wielki odkrywca 🙂 – ale sobie pochlebiam – grunt to samozachwyt!
      Salutuję i do miłego zobaczenia w Toskanii

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.