SIENA piękna, niepowtarzalna, wyjątkowa

» Posted by on Sty 19, 2013 in Podróże, Toskańskie tradycje | 0 comments

SIENA piękna, niepowtarzalna, wyjątkowa

Siena – piękna, niepowtarzalna, wyjątkowa!

Filmy z podróży, w dodatku na ogólnodostępnym youtube to wspaniała rzecz!

FILMY to „coś, co Tygrysy lubią najbardziej”, jak zawsze mówił Tygrysek z „Kubusia Puchatka”, bo przekazują to, czego nie da się opowiedzieć słowami lub zdjęciami.

Przy okazji przeszukiwania youtube pod kątem filmów o PALIO, przez przypadek trafiłam na ładne filmiki podróżnicze o Sienie.  Jeżeli ktoś tam pojedzie po raz pierwszy, to po ich obejrzeniu będzie się tam czuł może bardziej swojsko, hmmm, mam taką nadzieję…

Na początek najładniejszy i najbardziej profesjonalny filmik o Sienie i Asyżu w jednym. Tak właśnie jego autor sobie umyślił – połączył dwa miasta w jednym filmie. Taki geniusz 🙂

Wracając do wrażeń i emocji, które poczujesz gdy przybędziesz do Sieny – dzięki wcześniej obejrzanym filmom niby możesz poczuć się bardziej swojsko i zaliczyć dane miejsce do „wstępnie oswojonych”, ale bardziej nastaw się na rzecz totalnie odwrotną czyli na wielkie oszołomienie, szczególnie jeżeli przyjedziesz w okresie PALIO. Siena słynie nie tylko z Palio, ale i z pereł średniowiecznej architektury, z ceramiki, z Panforte i innych wyrobów cukierniczych, z butików najdroższych projektantów mody i dlatego jest wręcz okupowana przez turystów z całego świata.

Czasami miałam wrażenie, że Siena to „japońskie miasto” – wszędzie Japończycy, gdziekolwiek się nie wejdzie 🙂 Dlatego może wyrażenie „czuć się swojsko” w tym wypadku może być niefortunne! Bardziej bezpieczne będzie wobec tego stwierdzenie, że w Sienie, lawirując wśród kolorowego, wielojęzycznego tłumu turystów, można bez wątpienia poczuć się jak OBYWATEL ŚWIATA.

Przyjmijmy, że obejrzenie filmów będzie dobre dla „rozpoznania terenu” czy też „oswojenie nieznanego”. Taki jest cel wysłania przeze mnie tych filmów w eter:)

Teraz zachęcam Cię do poetyckiego, łagodnego rzutu okiem na miasto:

A następnie mój ulubiony punkt, od którego zazwyczaj zaczynałam włóczęgę po Sienie  – Basilica di San Francesco, położona na jednym ze wzgórz Sieny, przy placu o tej samej nazwie tj. Piazza di San Francesco. Bardzo szybko można się tu znaleźć zostawiając samochód na parkingu w dolnej części Sieny i wjechać na górę dłuuuugimi ruchomymi schodami na samą górę, czyli od razu do źródła duchowej przyjemności, a potem spacerkiem na dół. Muszę dodać, że wielu ludzi postępuje dokładnie odwrotnie – piechotą z dołu na górę. Też jest pięknie, tylko inaczej…

Nie zawsze mam ochotę wchodzić do każdego napotkanego kościoła, ale wcześniej słyszałam opowieści, że do tego kościoła tj, do Bazyliki Świętego Franciszka wchodzą konie, biorące udział w PALIO, więc weszłam tam, wiedziona ciekawością i pragnieniem sfotografowania konia w kościele.

Wyobraziłam sobie KONIE W ŁAWKACH i miałam nadzieję umrzeć ze śmiechu… Akurat, koni nie było, zrobiłam parę zdjęć, ale nie były ładne – do fotografowania tego typu monumentalnych budowli tego typu potrzebny jest przynajmniej bardziej profesjonalny aparat niż ten, którym dysponuję, nie wspominając nawet o profesjonaliście potrafiącym go obsługiwać.

Muszę przyznać, że kościół ten zrobił na mnie ogromne wrażenie: prosty, ogromny kościół zachwycający swoim surowym, niewyszukanym pięknem – tylko kamień, witraże, malowidła ścienne, charakterystyczny dla Toskanii rustykalny sufit z drewnianych bali i terakoty, znajdujący się bardzo wysoko, żadnych barokowych złoceń i zdobień. Prawdziwie kamienny, ubogi kościół św. Franciszka. Znalazłam jeden króciutki filmik ze ślubu i szukam dalej….

Następny filmik, na którym pani przewodniczka Włoszka (to, że Włoszka, to widać, słychać i czuć!) w języku angielskim opowiada o Sienie:

Na sam koniec można pomarzyć, że mamy urlop i mieszkamy w „tej” części Sieny – naprawdę starym, średniowiecznym mieście. Dzielnice najstarsze we Włoszech nazywamy „CENTRO STORICO”. Zaprzyjaźniona toskańska firma ma w swojej ofercie wynajem pięknych mieszkań w samym centrum, w sercu starej, antycznej Sieny – mieszkać tam, to jakby przenieść się w czasie…  

Jeżeli pojedziesz tam na początku lipca i ok. połowy sierpnia poczujesz szaleństwo PALIO, jeżeli wybierzesz się tam w innym terminie – poczujesz DUCHA ŚREDNIOWIECZNEJ SIENY. Gwarantuję!

Do miłego zobaczenia w Sienie 🙂

 

 

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.