Posts Tagged "crete senesi"

Makowa Panienka i magia bajek na dobranoc

»Posted by on Lip 7, 2017 in Ludzie, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże | 6 komentarzy

Makowa Panienka i magia bajek na dobranoc

Makowa Panienka i magia bajek W Toskanii maków ci dostatek, co udowadniałam dwa wpisy temu 🙂 Może dlatego Wiola, ubrana na czarno – ciemno-pomarańczowo skojarzyła mi się z rozkwitłym makiem. Z makiem, a nawet z Makową Panienką – animowaną bajką na dobranoc z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, czyli z czasów dobranocek łagodnych i poczciwych. Podobnież nie ma już dobranocek na normalnych, niedziecięcych kanałach telewizyjnych. Nie dam głowy, bo rzadko oglądam telewizję w PL. We Włoszech w ubiegłym roku stałam się „specjalistą ds. oglądania telewizji”, bo moja wiekowa Bambina z Ambry nie mogła spać i musiałam z nią oglądać telewizję  do północy, po czym ona sama potrafiła załączyć telewizor na cały regulator (bo jest...

read more

Drogi Toskanii. Strada del Pecorile czyli Droga Owcza.

»Posted by on Lut 21, 2017 in Drogi Toskanii, Głusza, Podróże | 6 komentarzy

Drogi Toskanii. Strada del Pecorile czyli Droga Owcza.

Drogi Toskanii Drogi Toskanii. Strada del Pecorile czyli Owcza Droga. Toskania to dla mnie przede wszystkim drogi. Prawdziwe, kamieniste lub asfaltowe drogi, które były moją ucieczką od przebywania z wiekowymi “Bambinami” oraz drogi jako niedawno dostrzeżone możliwości czy też drogi ku zmianom. Bardzo podoba mi się to, że we Włoszech drogi mają swoje nazwy, począwszy od najważniejszej obecnie i stosunkowo „młodej” Autostrady del Sole (Autostrada Słońca), która biegnie przez całą długość Włoch. Oprócz Autostrady Słońca, przez Toskanię przechodzi wiele, równie słonecznych dróg, które zostały wytyczone w starożytności jak na przykład antyczna drogą rzymskiego imperium Cassia Vetus, Aurelia, Cassia, Lauretana, następnie średniowieczna...

read more

Wiosna na Crete Senesi. Totalna GŁUSZA

»Posted by on Kwi 14, 2016 in Głusza, Podróże, Przygody Pandzi | 4 komentarze

Wiosna na Crete Senesi. Totalna GŁUSZA

Wiosna na Crete Senesi. Wiosna w najbardziej głuchej toskańskiej GŁUSZY. Dzisiaj nie będę się zbytnio wymądrzać, ani na temat wiosny lub głuszy. Kusi mnie napisać, ile to wiosen spędziłam w Toskanii i jak piękne były to czasy i pewnie kiedyś zamieszczę linki do „moich” wcześniejszych wiosen. Póki co zachwycam się zdjęciami sprzed dwóch tygodni – zdjęciami wiosny w krainie Crete Senesi, która leży niedaleko mojej GŁUSZY. Wystarczy 20 parę kilometrów i jestem w samym sercu Crete Senesi.  Wszystkie odcienie koloru zielonego, żółtego a nawet szmaragdowego; ciekawe jak nazywa się ta roślina, która tworzy te szmaragdowe połacie? Tego jeszcze nie wiem, ale bardzo mi się podobają rozległe pola niezwykłego, morskiego koloru. Dominuje jednak jasno...

read more

Veni, Vedi, Vici czyli Crete Senesi, Torre a Castello, pecorino

»Posted by on Mar 19, 2016 in Kuchnia, Podróże | 4 komentarze

Veni, Vedi, Vici czyli Crete Senesi, Torre a Castello, pecorino

Crete Senesi, Torre a Castello, Pecorino! Dla mnie te trzy nazwy są jak „VENI, VIDI, VICI” (łac. venni, vidi, vinsi) tj. „przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem”, bo sieneńska kraina Crete Senesi, oprócz unikalnego krajobrazu wzgórz i pagórków, to również pyszny owczy ser Pecorino, wytwarzany w małej miejscowości Torre a Castello. Crete Senesi bardzo wzbogaciła moje poczucie estetyki „odludzi”, dojrzały ser Pecorino dokonał rewolucji w mojej kuchni, a miejscowość Torre a Castello stała się małym rajem dla takiego zapalonego smakosza serów jak ja i tropiciela punktów widokowych. Torre a Castello to mała miejscowość położona w tej w magicznej krainie łagodnych wzgórz i pagórków. Bardzo lubię te okolice z uwagi na niespotykanie...

read more

Opowiem Ci o CISZY

»Posted by on Cze 23, 2014 in Foto, Ludzie, Podróże | 0 comments

Opowiem Ci o CISZY

Opowiem Ci o CISZY. Cisza i CichoSZA. Ostatnio narzekałam na GŁUSZĘ, w której mieszkam, bo nic się tu nie dzieje. Dobrze, że jest tu chociaż ten mobilny, powolny i zależny od pogody internet. Dzięki niemu utrzymuję chociaż kontakty wirtualne, a dzięki moim wirtualnym znajomym, komentującym moje zdjęcia na stronie i na portalu społecznościowym, którym przy okazji baaaardzo za to dziękuję, zauważyłam jak wiele osób potrzebuje CISZY. Szczególnie zastanowiły mnie komentarze pewnej sympatycznej wirtualnej znajomej Moniki R 🙂 oraz równie miłej osobie podpisującej się imieniem MAZENA. Nie byłam świadoma faktu, jak wielką wartość ma przeklinana przeze mnie cisza, która otacza mnie zewsząd w GŁUSZY. Widać CISZA jest wiele warta, szczególnie w codziennym wariactwie jakim...

read more