Posts Tagged "miasta Toskanii"

Obraz dawnego Arezzo – Santa Maria della Pieve

»Posted by on Sie 23, 2018 in Ludzie, Moja Toskania i Przyjaciele, Muzyka włoska, Podróże | 0 comments

Obraz dawnego Arezzo – Santa Maria della Pieve

Obraz dawnego Arezzo Całkiem niedawno, w czasie porządkowania piwnic domu stuletniej „Bambiny”, czyli staruszki której byłam opiekunką, znalazłam kilka podniszczonych, tekturowych reprodukcji obrazów przedstawiających Arezzo. Reprodukcje pochodzące z gazety La Nazione, w której zaczytywał się kiedyś mąż „Bambiny”, leżały sobie w najciemniejszym i najbardziej „opajęczynowanym” kącie piwnicy. To musiały być prawdopodobnie pająki z ubiegłego wieku, tak skutecznie ukryły pod zwojami pajęczyn taki skarb! Ten skarb poniżej to reprodukcja obrazu znajdującego się w Państwowym Muzeum Sztuki Średniowiecznej i Nowoczesnej czyli Museo Statale d’Arte Medievale e Moderna. Przedstawia wnętrze przepięknego i najbardziej, według mnie,...

read more

Arezzo – miasto mojej drogi. Drogi Toskanii

»Posted by on Mar 14, 2017 in Drogi Toskanii, Muzyka włoska, Podróże | 4 komentarze

Arezzo – miasto mojej drogi. Drogi Toskanii

Arezzo – miasto mojej drogi. Drogi Toskanii. Arezzo to miasto moich pierwszych, samodzielnych wycieczek. Mogę nawet powiedzieć, że kiedyś wszystkie moje drogi prowadziły do Arezzo, bo było to miasto ulubione i oswojone. Od kiedy poznaję historie toskańskich dróg, patrzę na Arezzo jak na miasto, w którym spotykają się starożytne drogi: Via di Setteponti, Cassia Adrianea oraz Via Romea Germanica. Arezzo jest miastem wspaniałym, pięknie położonym, o typowej średniowiecznej zabudowie i tak wiele ciekawych rzeczy tu się dzieje, więc mam cichą nadzieję, że Arezzo stanie się również i Twoim ulubionym miastem. Gdy myślę o Arezzo, zawsze jak na zawołanie pojawia się przede mną rozświetlona słońcem Katedra (Duomo di Arezzo), położona w najwyższym miejscu...

read more

Miasto Arezzo, felicità i wiosna.

»Posted by on Kwi 25, 2016 in Drogi Toskanii, Podróże | 4 komentarze

Miasto Arezzo, felicità i wiosna.

Miasto Arezzo czyli felicità. Wiosna miejska vel „Miastowa” w Arezzo. Znów piszę o wiośnie. I o szczęściu, a nawet o Felicità! Niedawno fotografowałam wiosnę w GŁUSZY, a teraz dla odmiany, wiosna miejska vel „miastowa”, w moim ulubionym toskańskim mieście Arezzo, które od wieków słynie z wielu rzeczy, o czym TUTAJ oraz ze szczęśliwych mieszkańców, o czym poniżej. Kto czyta mojego bloga, wie że Arezzo zaliczam do ulubionych miejsc, nie tylko dlatego, ze jest to stolica prowincji, w której mieszkam. Ponadto, Arezzo jest miastem, które zaliczam nie tylko do ulubionych, ale i do oswojonych i zaprzyjaźnionych, o czym bliżej TUTAJ. W wiadomościach RAI 1 dosyć często mówi się o statystykach dotyczących „poczucia...

read more

Opowiem Ci o drodze w Toskanii

»Posted by on Sty 12, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

Opowiem Ci o drodze w Toskanii

Via Francigena, droga do Rzymu. Opowiem Ci, że najbardziej lubię dawne, piaszczysto-kamieniste drogi, takie jak moje ulubione szlaki w Beskidach, więc ucieszyłam się, gdy w czasie moich niedzielnych, krótkich wycieczek, parę razy z rzędu rzucił mi się w oczy napis „via Francigena” z obrazkiem maszerujących turystów z plecakami. Czasami widywałam również i pojedynczych ludzi, którzy wyglądali jak strudzeni wędrówką pielgrzymi, niektórzy szli boso… a w końcu nieczęsto dzisiaj można spotkać ludzi chodzących boso po drogach, których uczestnicy ruchu są raczej zmotoryzowani. Gdy po raz pierwszy zwróciłam uwagę na drogowskazy „Via Francigena”, zapytałam najbardziej, wydawałoby się, rozgarniętego człowieka w otoczeniu toskańskiej GŁUSZY, co...

read more

Opowiem Ci o Chiusdino i domu SAN GALGANO

»Posted by on Lip 21, 2014 in Foto, Ludzie, Podróże | 9 komentarzy

Opowiem Ci o Chiusdino i domu SAN GALGANO

Chiusdino, dom San Galgano. Opowiem Ci o pewnym ważnym dla mnie DOMu w Chiusdino. Leniwe przedpołudnie ostatniej niedzieli czerwca. Pogoda jakaś niespecjalna, duszno, tu i ówdzie zbierają się ciemne chmury, które nie zachęcają do wyjścia z domu, ale skoro niedziela jest moim dniem “wolności”, to trzeba gdzieś się udać, bo następna okazja będzie za siedem dni. Wsiadam do mojej Pandzi i jadę w stronę Sieny, która mnie jakoś dzisiaj specjalnie nie kusi, więc odbijam na Grosseto i jadę drogą zwaną Maremmana, w kierunku morza, ale bez celu i bez specjalnej ochoty do wyjścia na zewnątrz samochodu. Ale… gdy po wyjechaniu z jakichś leśnych kniei na otwartą przestrzeń zauważam nieznane mi miasteczko na wzgórzach, czuję, że muszę tam dojechać. Moja Pandzia co prawda...

read more