Posts Tagged "Valdarno"

Castelletto i pałac Stendardi – dwa zamki w Montebenichi

»Posted by on Cze 12, 2017 in Głusza, Ludzie, Podróże | 0 comments

Castelletto i pałac Stendardi – dwa zamki w Montebenichi

Castelletto i pałac Stendardi w Montebenichi   Montebenichi to humorystycznie rzecz ujmując „dwa zamki i cztery domy”. Jest to maleńka miejscowość na skraju powiatu Bucine, położona bardzo malowniczo na wys. 508 m n.p.m. na szczycie podłużnego wzniesienia, który biegnie przez dolinę Ambry i oddziela od siebie dwie krainy: Chianti oraz Valdambrę.   Montebenichi zasiedlone było już w czasach Etrusków na długo przed nastaniem naszej ery, o czym świadczą etruskie grobowce i inne archeologiczne znaleziska. W czasach średniowiecza na terenie całej Toskanii, tak jak ogólnie we Włoszech i prawie w całej Europie, toczyły się nieustanne walki, bitwy i wojny. Na terytorium Valdarno walki odbywały się między Sieną, Arezzo i Florencją, co dla...

read more

Setteponti – droga Siedmiu Mostow. Drogi Toskanii

»Posted by on Mar 3, 2017 in Drogi Toskanii, Podróże | 8 komentarzy

Setteponti – droga Siedmiu Mostow. Drogi Toskanii

Drogi Toskanii. Sette Ponti – Siedem Mostow Droga Siedmiu Mostów, a w melodyjnym włoskim języku la Strada dei Sette Ponti (nazwę tę często pisze się łącznie Setteponti), to całkiem niedawno odkryta przeze mnie droga. Kiedyś postanowiłam odwiedzić Casentino, i ktos zapytał się mnie, czy zamierzam jechać drogą Siedmiu Mostów. Jakich znowu siedmiu mostów???? Wcześniej w mojej Głuszy nie słyszałam o żadnej drodze „siedmiu mostów”. Zresztą, jeżeli czytasz mojego bloga, to na pewno już wiesz, że w mojej głuszy jest jak w jakimś „ciemnogrodzie” – nie można się prawie nic dowiedzieć, jeżeli samemu się gdzieś nie wyczyta lub nie obejrzy w ciekawym reportażu w lokalnej telewizji. Zaciekawiła mnie ta piękna i poetycka nazwa –...

read more

Pieve di Gropina, miejsce tajemnicze

»Posted by on Gru 30, 2016 in Głusza, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże | 8 komentarzy

Pieve di Gropina, miejsce tajemnicze

Pieve di Gropina, Toskania, miejsce tajemnicze. Pieve di Gropina, Toskania – miejsce tajemnicze, uduchowione i emitujące niezwykłą aurę odwiecznego spokoju. Przyszło mi nawet do głowy, że do określenia okolicy Gropina odpowiednim słowem byłoby „uroczysko”.  Malutka miejscowość Gropina znajduje się dwa kilometry od podgórskiej mieściny Loro Ciuffena w prowincji Arezzo. Zapuściłam się tylko raz w te rejony, po czym ze strachu nie wróciłam aż do 29 października br., bo Anciolina nauczyła mnie, że na przemierzanie górskich dróg potrzebny jest samochód z silnikiem mocniejszym niż 1.1. mojej Pandzi. Ale na szczęście okazało się, że Gropina nie zalicza się do gór, tylko do wzgórz. W ubiegłym roku na spotkaniu...

read more

Odpust w Montevarchi a kulinarne inspiracje

»Posted by on Gru 3, 2015 in Kuchnia, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże, Toskańskie tradycje | 4 komentarze

Odpust w Montevarchi a kulinarne inspiracje

Festa del Perdono czyli odpust w Montevarchi jako kulinarna inspiracja. Opowiem Ci o tym, jak odpust może stać się kulinarną inspiracją i co dobrego z tego wynika. „Nadejszła ta wielkopomna chwila” powiedziałby Pawlak z „Samych Swoich”. Dzisiaj jest dla mnie wielki dzień, bo okazuje się, że moje opowieści mogą być dla kogoś inspiracją – mam na myśli “odpustowe jedzenie” czyli wpis pod tytułem Festa, fiera, sagra. A któż to zainspirował się odpustowym daniem? – Anna Kamińska, miłośniczka Włoch, blogerka kulinarna, autorka strony Kuchennymi Drzwiami, której smakowite publikacje ukazują się między innymi na internetowym portalu miesięcznika Zwierciadło jako Kuchennymi Drzwiami w Rytmie Slow. I nie dość, że się zainspirowała, to...

read more

Jesienna wyprawa

»Posted by on Wrz 30, 2015 in Głusza, Kuchnia, Podróże | 4 komentarze

Jesienna wyprawa

Jesienna wyprawa. Prawdę mówiąc powinnam napisać „Wielka Włóczęga po okolicznych winnicach, drogach i głuszach Toskanii”. Zakończył się dla mnie pewien toskański etap i rozpoczął się nowy, fascynujący, pasjonujący, słodko-winogronowy etap odkrywania nowych toskańskich szlaków czyli prawie dwa tygodnie WWW czyli Wielkiej Włóczęgi Wioli. Nie jest to włóczęga w pełnym znaczeniu tego słowa tj. z noclegami w różnych miastach i miejscach, lecz z darmowym pobytem w opuszczonym domu w głuszy, w którym córki wiekowej „Bambiny”, którą się opiekowałam, pozwoliły mi zostać przez 11 dni. Żadnej pracy i żadnych „Bambin”. Hurra!!! Postanawiam uroczyście otworzyć nowy etap mojego życia, w mieście, nocą, jak każdy porządny turysta czyli...

read more