Wymarzona Toskania, wymarzona noworocznie…

» Posted by on Sty 10, 2017 in Głusza, Pandzia, Podróże, Wakacje | 10 komentarzy

Wymarzona Toskania, wymarzona noworocznie…

Wymarzona Toskania.

Marzę o Toskanii turystycznie, to znaczy bez towarzystwa prawie stuletnich „Bambin” w pakiecie. Żeby było jasne: włoskie słowo „Bambina” w moim osobistym toskańskim słowniku, oprócz fajnej dziewczynki oznacza starszą, schorowaną panią o bardzo małym rozumku.

Odkryłam Toskanię piękną, a skrycie marzę o Toskanii porywającej i namiętnej (Mamma Mia, chyba przesadziłam z tak emocjonalnym opisem), o życiu aktywnym i dynamicznym.

Myślę sobie, że moje marzenie życia aktywnego i dynamicznego mogłoby się spełnić, gdybym w pełni umiała się dzielić się pięknem i tajemnicami Toskanii nie tylko na blogu, ale i wśród osób, które chciałyby poszukiwać piękna i tajemniczych miejsc.

Dlaczego akurat teraz? Od października 2016 wkroczyłam na Nową Drogę Życia – pożegnałam na zawsze 45-letnią depresję, czyli stan objawiający się między innymi tym, że człowiek pragnie tylko przetrwać. Nie było łatwo, ale po latach intensywnej pracy nad sobą udało się, a do mojego uzdrowienia ostatecznie przyczynił się fakt, że ktoś w tej Toskanii bezwzględnie mnie oszukał. I to był ten moment – BASTA!!!!! DOSYĆ! DOSYĆ bycia ofiarą losu!

Tylko… potrafiłam jedynie przetrwać, a teraz zastanawiam się, jakby tu zbudować, stworzyć sobie nową rzeczywistość życia aktywnego i dynamicznego? Energię już mam, bo od momentu wykrzyczenia słowa BASTA! płynę na fali WYSOKIEJ energii, stronę internetową już mam, dzięki Agacie z Latającej Szkoły. Rok 2017, a dokładnie 15 czerwca, kiedy zamieściłam pierwszy wpis, to piąte urodziny mojej strony. I znowu na myśl przychodzą mi słowa Agaty, która przedstawiła przykład Leonarda Cohena, który piosenkę Hallelujah tworzył pięć lat. Tknęło mnie coś, gdy to przeczytałam. Znaczy, że jest nadzieja! Nadzieja nawet dla takiego przypadku jak mój!

Od pewnego czasu z uwagą obserwuję działania paru osób, których pomysły, idee i przedsiębiorstwa wspaniale działają i które doradzają w sprawach organizacyjnych, marketingowych i biznesowych czyli w sprawach wiedzy dla mnie tajemnej. I uwaga!!! (tutaj powinny zabrzmieć werble): niedawno jedna z nich, Pani Swojego Czasu ogłosiła, że właśnie ufundowała trzy stypendia obejmujące uczestnictwo w jej autorskim kursie „Zrób to Dziś” wraz z jej osobistym doradztwem dla osób, które zwlekają z podjęciem decyzji wystartowania z czymś nowym, bo obawiają się, że nie ogarną się czasowo lub nie mają pojęcia jak to technicznie wykonać. Niniejszym zgłaszam się do kandydatów na Stypendystkę Pani Swojego Czasu.

Dlaczego Toskania i dlaczego ze mną?
Bo odkryłam dla siebie i dla Ciebie Piękno i Tajemnice i zaprowadzę Cię do:

  • alei cyprysowych, z ogromnymi, wiekowymi cyprysami, wśród których poczujesz się magicznie,
  • bajkowych pejzaży, niektóre nawet prawie księżycowe, piękne i niezwykłe o każdej porze roku,
  • tajemnic historii obecnej w średniowiecznych zamkach i miasteczkach na wzgórzach,
  • śladów po starożytnych i tajemniczych mieszkańcach tej ziemi – Etrusków,
  • winnic i gajów oliwnych. Chodzić tam na spacery, upajać się widokami i śródziemnomorską roślinnością – bezcenne!
  • Toskania jest baaaaardzo fotogeniczna o każdej porze, że zawsze możesz wyżyć się fotograficznie, a nawet zrobić tam Fotę Roku 🙂
  • bo najczęściej panuje tu piękna pogoda z wielkim, złotym słońcem na niebie – jest ciepło, błogo i przyjemnie,
  • a w upalne dni gorącego, włoskiego lata fajnie było by zanurzyć się na dłuuuugo w toskański WIELKI BŁĘKIT tj. błękit Morza Śródziemnego zlany z błękitem nieba.

To jak? Jedziesz? Już teraz na zachętę mam dla Ciebie punkt pierwszy, najbardziej toskański widok na świecie – cyprysy i aleje cyprysów.

Do miłego zobaczenia w Toskanii! Ciaooooo 🙂

10 komentarzy

  1. Wiollu, trzymam kciuki , jak zawsze, życząć Ci niezmiennie POWODZENIA !!!
    Uchyl nieco rąbka tajemnicy, gdzie, jak i kiedy?
    Całuski

    • Teresko, zgłosiłam się na to stypendium, ale konkurencja jest ostra i nie wiadomo, czy zostanę Stypendystką Pani Swojego Czasu. Ale i tak czuję się wygrana, bo mam już odwagę, żeby się gdziekolwiek zgłaszać. Przedtem, gdy „przepraszałam że żyję” to byłoby nie do pomyślenia. Byłam mistrzynią marnowania okazji i sabotowania swoich wysiłków. A teraz – proszę, co za odważna JA 🙂

  2. PIĘKNE!

  3. Uda sie, no pewnie, ze sie uda, dlaczego ma sie nie udac :-)Nie znam lepszej kandydatki na stypendium. Chociaz zabrzmialo to dwuznacznie, jakbym uwazala, ze jest Ci potrzebne 🙂 Oj nie Wiollu, Ty juz teraz sobie dobrze radzisz: praca zawodowa, blog, wycieczki i zdjecia. I tak sie dziwie, ze znajdujesz na wszystko czas. Ale co do marzen…Spelnia sie. I Basta 🙂

    • Nie przypuszczałam, że ktoś może mieć takie dobre zdanie o mojej organizacji czasu, tym bardziej że udawało mi się blogować raz na miesiąc 🙂 Chyba warto „padać na twarz”, żeby to usłyszeć, naprawdę jestem podbudowana. Dziękuję Ci.
      Blog, wycieczki i zdjęcia tylko w niedziele, a co się da to i w nocy 🙂

  4. Ty nawet nie wiesz jak ja się cieszę Wiollu i jak Ci mocno i z całego serca kibijacuję. Zwłaszcza, że mam wrażenie, że w moim życiu chodzi dokładnie tylko o to żeby przetrwać. Doskonale Cię więc rozumiem. Bardzo się cieszę z Twojego BASTA i mam nadzieję że ta nowa energia, która aż bije po oczach zostanie z Tobą na długo. pozwoli Ci zmienić Twoje życie i spełniać marzenia. Ja mam wrażenie, że co zrobię krok do przodu, to zaraz robię dwa do tyłu. Trochę smutno to zabrzmiało, taki może dziś mam nastrój, szaro bura pogoda za oknem, gorszy dzień czy jak. I tak siedząc i patrząc przez okno pomyślałam, że zajrzę do Ciebie. A tu taka dawka mocy i energii. 🙂 Trzymam mocno kciuki. Brawo Ty. Buziaki. :-*

    • Basiu, ciaoooo 🙂
      Dzięki, że podnosisz mnie na duchu. Coś mi się wydaje, że wzajemnie podnosimy się na DUCHACH 😉 Zastanawiam się czy Tobie też przypomniała się Królowa Bona Najlepsza, pełna energii odpowiedź na Twój komentarz to: Kocham Cię ŻYCIE, z TEJ emocjonalnej piosenki z ubiegłego wieku 🙂
      Salutuję i trzymam kciuki za Ciebie, za siebie, za nas!

  5. Wiolu gratuluje zgłoszenia się na to stypendium i przekonana jestem , że ci się uda 🙂 ostatni wpis na blogu jest niczym energetyczny zastrzyk przy takiej zimie jaka mamy 🙁 piękne zdjęcia aż chce się żyć 🙂 trzymam za Ciebie Wiolu i do zobaczenia wkrótce 🙂

    • Już wybrano stypendystki. Mnie niestety nie. Ale brawa dla tych odważnych NIEpokonanych, które się nie dostały do finału, czyli Niepokonana Ja 🙂
      A ja cieszę się z cyprysów i z kolaży i cieszę się, że się podobają.
      Salutuję z PL 🙂

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.