Karnawał w Toskanii. Castiglion Fibocchi.

» Posted by on Sty 10, 2016 in Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże | 4 komentarze

Karnawał w Toskanii. Castiglion Fibocchi.

Karnawał w Toskanii. Carnevale dei Figli di Bocco w Castiglion Fibocchi.

O karnawale Figli di Bocco w Castiglion Fibocchi dowiedziałam się po paru latach przebywania w Toskanii, przypadkiem, z reportażu w lokalnej telewizji.

Byłam zdumiona, że tak piękne wydarzenie, jakby żywcem przeniesione z Wenecji, ma miejsce w Toskanii, w dodatku w prowincji Arezzo, w której przecież mieszkałam.

Najgorsze było to, że przez parę lat nawet nie byłam świadoma faktu, że takie “cudowności” odbywają się ok. 30 km od mojego lokum. Bo i skąd? Byłam zdana na skąpe informacje tylko od mieszkańców głuszy – mało “światłych ludzi”, nie znałam języka włoskiego, nie miałam internetu – jednym słowem tragedia.

Na szczęście, gdy zaczęłam posługiwać się językiem włoskim, po obejrzeniu (ze zrozumieniem) w lokalnej toskańskiej telewizji reportażu z działalności stowarzyszenia Carnevale dei Figli di Bocco, pełna zachwytów i słów uznania skontaktowałam się z tą grupą, z solennym postanowieniem wsparcia, fotografowania oraz kibicowania uczestnikom konkursów. Czekałam cały rok na kolejną edycję, a tu karnawał został przeniesiony na inny dzień ze względu na okrutnie mroźną, zimową pogodę. A później już się nie udało….

Przejeżdżając niedaleko Castiglion Fibocchi w październiku 2015 podczas Jesiennej Włóczęgi, zastanawiałam się, czy przypadkiem nie przypomnieć się, że jeszcze istnieję i w dodatku mogę wiele dla karnawału zrobić.

O! Póki co, mogę zamieścić parę filmów z tego wydarzenia, nawet całą moją tajną playlistę! Na początek film promujący Figli di Bocco na EXPO 2015, a potem cała reszta cudowności.

Ciekawa jest historia karnawału Castiglion Fibocchi.

Odbywa się w tym roku po raz dwudziesty, ale nie jest prostym przeniesieniem weneckiej tradycji masek. Karnawał w tym toskańskim mieście ma swoją własną historię zakorzenioną w średniowieczu. A dokładniej, w XII wieku, kiedy słynni i potężni władcy toskańskich ziem, Conti Guidi, zmuszeni byli (po wieloletnich i zaciekłych bitwach, walkach, bataliach o władzę i ziemie) ulec zbrojnej sile i stać się wasalami feudalnymi rodziny Pazzi z Valdarno.

Tu właśnie z mroków historii wyłania się osoba Ottaviano Pazzi, którego nazywano “Bocco” z powodu deformacji twarzy. W średniowieczu, w czasie surowo przestrzeganych zakazów i nakazów, a więc i dozwolonych przez kościół uroczystościach na zamku Castiglion Fibocchi, w okresie między Bożym Narodzeniem a Popielcem, ów możnowładca nosząc maskę, starał się ukryć swoją zdeformowaną twarz. 

Przygotujmy się wobec tego na Karnawał Figli di Bocco w Castiglion Fibocchi już za dwa tygodnie; 24 i 31 stycznia. Punktem kulminacyjnym karnawału jest wybranie najpiękniejszej maski  oraz konkurs fotograficzny. Wszelkie inne dzieła związane z tym miejscem są tu także bardzo doceniane. Może namalujesz tu swój toskański, zimowy obraz z karnawałowym akcentem?

W programie również spacer po Castiglion Fibocchi, gdzie będzie można usłyszeć opowieści o historii odwiedzanych miejsc oraz wizyta w muzeum, w którym można obejrzeć eksponaty oraz dokumenty 20-letniej już historii karnawału. Koncerty muzyki grupy związanej z Giostra del Saracino (Arezzo), pokaz wywodzącej się ze średniowiecznej tradycji defilady z flagami, pokazy tańca, stoiska gastronomiczne z lokalnymi smakołykami i rękodziełem czyli – kolorowe jarmarki zimowej Toskanii 🙂

W pamięci mam też kolorowe, ale jesienne Castiglion Fibocchi. W październiku przejeżdżałam w pobliżu tego miasta i pamiętam, że zatrzymywałam się w każdej zatoczce i upajałam kolorami. Więc jakoś tę szarą zimę przetrwamy, mając przed oczami takie kolorowe, jesienne Castiglion Fibocchi.

Spójrz uważniej na słowo “carnevale”. 

“Carne” czyli mięso i “vale”, które we włoskim języku współczesnym oznacza “warto” (vale la pena), wart, czyli, mianowicie (vale a dire). Na mój rozum oznaczałoby to, że warto jeśc mięcho 🙂

Jednak współczesne włoskie słowa najczęściej mają swoje źródło w łacinie, w języku etrusków albo innym starożytnym dialekcie i często oznacza coś całkiem innego niż w naszej nowoczesnej mowie.

Mając w pamięci moje dywagacje na temat Doliny Bursztynu, która okazała się Doliną Cienia, wiem, że trzeba udać się do źródeł słowa czyli etymologii słowa CARNEVALE

Włoska Wikipedia mówi, że słowo “carnevale” pochodzi od łacińskiego carnem levare” (odkładać, eliminować mięso), przy czym zauważa się wpływ słówka “vale”, które po łacinie znaczy “addio” i wskazywało na tradycję Wtorku przed Popielcem i Tłustego Czwartku jako pożegnania z mięsem. “Carnevale” znaczy “żegnaj mięsko”, a w domyśle: witaj zielenino!

Zatem witaj zielenino! Poniżej: bardzo użyteczne winogronowe ziele otaczające Castiglion Fibocchi.

A wracając do sytuacji z mało dla mnie interesującym karnawałem w Foiano.

Tak to jest, gdy nagle znajdziemy się w obcym kraju, w pracy w głuszy na odludziu, bez odpowiedniej informacji i czasu na zagłębianie tajemnic regionu, bez internetu, bez dostępu do osób “światłych” i jesteśmy zdani tylko na wiejskich “seniorów” lubujących się w karnawale w Foiano della Chiana, gdzie w roli głównej występowały olbrzymie, wielometrowe, a nawet wielopiętrowe postacie o wyglądzie rodem z gier komputerowych fantasy, poruszające się za pomocą wmontowanych silników, buueeeee!

Mamma Mia! Byłam w Foiano w czasie karnawałów dwa razy (bo wtedy myślałam, że tylko takie się w Toskanii odbywają) i przyznaję, że potwory bardzo mi nie spodobały. Dziwiłam się, skąd zewsząd taki ogromny entuzjazm na ich widok i zapytywałam sama siebie, czy wszyscy dookoła to fani tzw. współczesnego, komputerowego “Fantasy”?

Akurat ja, miłośniczka DUCHA średniowiecza, nie potrafię zachwycać się “górami plastiku i innego sztucznego tworzywa”, z którego zostały wykonane zautomatyzowane, karnawałowe postacie z Foiano. Ale dla wielu są połączeniem dzieła ludzkich rąk, inwencji twórczej i nowych technologii, więc – dla każdego coś dobrego.

Dobrze, że są do wyboru wydarzenia dla ludzi o różnych upodobaniach. Ja już się zdeklarowałam. Karnawał w Wenecji lub Carnevale dei Figli di Bocco per sempre.

P.S. Źródło zdjęcia, które znajduje się w tle wpisu oraz ikona wpisu (karnawałowa maska z ramą lustra) – pochodzą z konkursu fotograficznego opublikowanego na stronie stowarzyszenia Carnevale dei Figli di Bocco, a autorką tej pięknej fotografii jest Carolina Barbieri.

4 komentarze

  1. Bardzo ciekawa opowiesc o karnawale, az mnie zainspirowalas i moze w tym roku pojde u nas i zrobie pare zdjec tak dla porownania. Ale takich niesamowitych masek u nas nie zobaczysz. Pozdrawiam i zycze szalonej zabawy 🙂

    • Szalona zabawa – świetny pomysł 🙂 U mnie ta zabawa to będzie chyba wirtualna… Ale dobre i to. Co sobie pooglądam na filmikach, to moje. Ciao 🙂

  2. Wiesz, trochę mnie te maski przerażają. Ale dla każdego coś innego . 🙂 Ważne jest by w ogóle zauważyć, że to karnawał i znaleźć w nim coś dla siebie. Jedni lubią bale, inni maski. My w karnawale fotografujemy. 🙂 Ale myślę, że czas karnawału, przynajmniej w Polsce, odchodzi do lamusa. Może trochę szkoda.

    • Jedni lubią bale, drudzy maski a jeszcze inni BALE MASKOWE 🙂 Jestem w stanie zrozumieć Twoje uczucia co do masek. Byłam kiedyś z koleżanką w domu zapalonej podróżniczki – domu pełnym pamiątek z podróży, niezwykłych przedmiotów dziwnych rzeźb, głów i masek z całego świata. Byłam ciekawa każdej maski i czułam prawdziwą ekscytację, ale moja koleżanka nie czuła się dobrze. Była zdegustowana i powiedziała że ją przerażają, bo widzi coś więcej niż maski. Ja widocznie mam klapki na oczach, bo widzę tylko maski 🙂
      W Polsce nigdy nie przeżywałam karnawału, no, może na szkolnym balu… Po raz pierwszy w życiu zobaczyłam karnawał w Toskanii i spodobała mi się bardzo ta idea – może dlatego, że obsypywana kolorowym confetti i serpentynami confetti poczułam się jak rozbawione dziecko 🙂

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.