Posts Tagged "głusza. widoki w głuszy"

Dom w Toskanii. Sekretne życie domów

»Posted by on Sty 27, 2019 in Głusza, Podróże | 2 komentarze

Dom w Toskanii. Sekretne życie domów

Dom w Toskanii. Sekretne życie domów Dopiero co wypowiedziałam marzenie zwiedzenia toskańskiej willi i winnic Stinga oraz piwnicy pełnej beczek z winami o nazwach jego piosenek, a już pojawiło mi się następne, bardzo zuchwałe życzenie – dom w Toskanii. Dom w Toskanii… I jak na zawołanie pojawia się kamienny domek z cyprysami, na wzniesieniu, otoczony wielką przestrzenią łagodnych wzgórz. Jest takie słynne miejsce, nazywające się Belvedere, masowo uwieczniane na pocztówkach, kalendarzach, obrazach i innych pamiątkach z Toskanii. Często pokazywane w klimatycznym towarzystwie mgieł otulających wzgórza i wydaje się to być miejscem numer jeden wszystkich profesjonalnych fotografów poszukujących rustykalnej Toskanii. Poki co, miejsce numer jeden jest...

read more

Drogi Toskanii. Strada del Pecorile czyli Droga Owcza.

»Posted by on Lut 21, 2017 in Drogi Toskanii, Głusza, Podróże | 6 komentarzy

Drogi Toskanii. Strada del Pecorile czyli Droga Owcza.

Drogi Toskanii Drogi Toskanii. Strada del Pecorile czyli Owcza Droga. Toskania to dla mnie przede wszystkim drogi. Prawdziwe, kamieniste lub asfaltowe drogi, które były moją ucieczką od przebywania z wiekowymi “Bambinami” oraz drogi jako niedawno dostrzeżone możliwości czy też drogi ku zmianom. Bardzo podoba mi się to, że we Włoszech drogi mają swoje nazwy, począwszy od najważniejszej obecnie i stosunkowo “młodej” Autostrady del Sole (Autostrada Słońca), która biegnie przez całą długość Włoch. Oprócz Autostrady Słońca, przez Toskanię przechodzi wiele, równie słonecznych dróg, które zostały wytyczone w starożytności jak na przykład antyczna drogą rzymskiego imperium Cassia Vetus, Aurelia, Cassia, Lauretana, następnie średniowieczna...

read more

Czerwony, niebieski i kamienno-złoty. Kolory jesieni.

»Posted by on Lis 8, 2016 in Głusza, Podróże | 4 komentarze

Czerwony, niebieski i kamienno-złoty. Kolory jesieni.

Czerwony, niebieski i złoty. Miała nadejść złota, włoska jesień, a przyszła czerwona, różowa, niebieska i tylko trochę złota. Ubiegłej jesieni ze zdziwieniem zauważyłam, że toskańska jesień jest bardzo niebieska i nawet zaistniała dla mnie Jej Wysokość Niebieskość. Toskania na niebiesko zachwyciła mnie totalnie.  Zapewne też i dlatego, że niebieskość zbiegła się czasowo z ważną dla mnie podróżą, bo wtedy po raz pierwszy pozwoliłam sobie na Wielką Toskańską Włóczęgę. W tym roku przemówiło do mnie całe spektrum czerwieni; od tonacji pomarańczowych po różowe. Wszystko dookoła było lub stawało się czerwone, różowe lub ceglaste – dachy domów, winorośle i spadające liście. Złotych vel żółtych obiektów mój aparat fotograficzny prawie nie uwiecznił, więc...

read more

W cyklu “widoki w głuszy” – Rapale

»Posted by on Lip 5, 2016 in Drogi Toskanii, Podróże, Toskańskie tradycje | 4 komentarze

W cyklu “widoki w głuszy” – Rapale

Rapale W cyklu “widoki w głuszy” pisałam o urokliwych miejscowościach, między innymi o Cennina, Sogna i Capannole. Dzisiaj na warsztat biorę miejscowość Rapale. Cieszę się, że nareszcie zamieszczam fotografie z tego miejsca, bo jestem nim wprost zauroczona, od kiedy odwiedziłam to miejsce z październiku ubiegłego roku. Rapale to moja “miłość od pierwszego wejrzenia”. Dobrze że znalazł się nareszcie finalmente!!! właściwy moment na przelanie mojego zachwytu na papier tzn. do komputera.  W zeszłym miesiącu (czerwcu 2016) ugruntowałam swoje miłe wspomnienia z tego miejsca podczas szkółki niedzielnej – tak humorystycznie określam niedzielne lekcje historii. Tym razem lekcja w Rapale traktowała o czterech...

read more

Opowiem Ci o mojej DOLINIE – Valdambra

»Posted by on Lut 12, 2014 in Foto, Głusza, Podróże | 2 komentarze

Opowiem Ci o mojej DOLINIE – Valdambra

Opowiem Ci o mojej Dolinie. Opowiem Ci o miejscu, w którym obecnie mieszkam – VALDAMBRA czyli Val d’Ambra, po polsku Dolina Ambry. Idąc tropem radosnego tłumaczenia nazw, można by zauważyć, że włoskie słowo “ambra” w tłumaczeniu na nasz najpiękniejszy z języków znaczy bursztyn, więc wygląda na to, że mieszkam w Dolinie Bursztynu vel Bursztynowej. Ciekawa jestem jaka jest geneza tej nazwy. „Wieść gminna” na ten temat milczy. A może kiedyś rzeka Ambra (fiume Ambra), od której wzięła swą nazwę dolina, lub jej okolice stanowiły część słynnego Bursztynowego Szlaku? W zasadzie zamiast “gdybać” bez końca, wypadałoby się zaopatrzyć w książkę o historii VALDAMBRY, co sobie obiecuję już od jakiegoś czasu, wybierając się jak przysłowiowa...

read more