Kapary to cos, co “tygrysy lubia najbardziej”!

» Posted by on sie 6, 2012 in Foto, Podróże | 0 comments

Kapary czyli CAPPERI.

Kapary, albo lepiej – kapary w zalewie octowej…

Mają silny, zdecydowany smak – ostry, kwaśny,  słony, piekący, w sumie – są przepyszne czyli można je określić jednym słowem- MA-DŻI-JA (jak to się tu we Włoszech wymawia). Baaaardzo ciekawy i niezwykły smak.

Kapary komponują się dobrze chyba z wszystkim, co wymaga wyrazistego, mocnego akcentu smakowego: z tuńczykiem, z łososiem, jako dodatek do anchois, do czarnych oliwek etc. Nie słyszałam nigdy, żeby ktoś jadł kapary w formie innej niż w zalewie octowej. Gdy to się zmieni, nie omieszkam w tym miejscu poinformować o tym tę połowę świata, która czyta moje ZŁOTE MYŚLI 🙂

A oto kapary z pobliskiego ogrodu należącego do mojej sąsiadki Ornelli:

i kapary rosnące w tym oto wyżej wymienionym ogrodzie, jaki i wysoko na murach Anghiari – miasta zwanego “Bastylią Toskanii”, które odwiedziłam niedawno. O “Bastylii” wkrótce, a na razie cieszmy sie kaparami, które dla mnie stały się równie ważne jak cyprysy, winogrona i oliwki …

[envira-gallery id=”20067″]

 

 

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.