Podsumowanie “mojej” Sieny Roku Pańskiego 2025.
Starówka Sieny, po włosku Centro Storico di Siena to otoczona wysokimi średniowiecznymi murami, najstarsza i najwyżej położona część Sieny. Znana jest z ceglanych kamienic o tak ciekawym, charakterystycznym kolorze że przyjęło się go określać powszechnie na świecie jako “palona Siena”.
Dla osób nie zwracających uwagi na wyrafinowane niuanse dotyczące kolorów, jest to odcień terakoty a terra cotta to po polsku palona ziemia. A w Toskanii, szczególnie w okolicach Sieny, ziemia jest gliniasta. Od wieków surowiec do wypalania cegieł stanowiła glina, wydbywana przede wszystkim z łagodnych wzgórz pobliskiej krainy Crete Senesi, której polskie tłumaczenie to Glinki Sieneńskie.

Ostatnio jednak zachwycam się białym, marmurowo-trawertynowym Batysterium stanowiącym część Katedry (Duomo) Sieneńskiej. Ta kunsztownie udekorowana rzeźbami budowla w otoczeniu ceglanych domów tworzy bardzo ciekawy kontrast i piękne otoczenie, w którym aż chciałoby się zanurzyć na dłużej, nasycić się, napatrzeć, dotykać, chłonąć to białe cudo wszystkimi zmysłami. Przynajmniej na mnie tak działa! Mam ochotę fruwać nad ziemią gdy mam w otoczeniu piękną architekturę, dzieła sztuki, piękne przedmioty lub rękodzieło.

Doceniam że mogłam pracować parę miesięcy w toskańskiej Sienie, którą uwielbiam za ciekawą architekturę i kulturę PALIO. Najbardziej lubię ją w okresie od października do kwietnia, kiedy jest mniej gorąco i mniej tłumów. Szkoda że akurat wtedy gdy upały zelżały i zaczęłam planować zwiedzanie, nastąpiło moje “Pożegnanie ze Sieną”. Ech…
Muppet Show i dwóch cynicznych dziadków w loży
To zdjęcie poniżej zrobilam w październiku w miesiącu, na który czekałam z utęsknieniem, aby nareszcie rozpocząć poznawanie Sieny. W momencie zrobienia zdjęcia w pięknym otoczeniu baptysterium przyszedł mi na myśl “Muppet Show”, a dokładniej tych dwóch śmiesznych dziadków z “muppetowej” loży, którzy cynicznie komentowali wszystko co się działo w świecie Muppetow.

Loża szyderców
Podejrzewam że wyśmialiby się za wszystkie czasy podsumowując moje działania w roku 2025. Obśmianie wszystkiego to całkiem dobry pomysł na PODSUMOWANIE ROKU, trudnych doświadczeń w pracy w diabelskim włoskim “skwarku”, dodatkowo z diabelską babą – narcyzką? socjopatką? W każdym razie najgorszą współpracowniczką, jaka mogła mi się przytrafić.
Szyderca w pracy
Moja współpracowniczka szydziła ze mnie nieustannie, agresywna i wulgarna, robiła co chciała i kiedy chciała. Wyszło w końcu na to, że ja, aby mieć trochę spokoju od niej, wykonywałam prawie całą robotę, pracowałam po 10-11 godzin dziennie z Mario i w kuchni a ona czasem umyła podłogę i oczywiście odstawiała teatr “dobrego pracownika” gdy przyszedł ktoś z rodziny! A faktycznie przez cały dzień paliła papierosy i prowadziła długie konwersacje z całym światem przez swoje dwa telefony. Jak nie rozmawiała, to oglądała głupie filmiki na internecie. Nie potrafiłam jej odpowiadać na agresywne odzywki, postanowiłam z nią nie zadzierać, zacisnąć zęby i wytrwać, żeby spłacić długi!!! Chcieć to chciałam, ale moje ciało nie chciało! Mój organizm nie wytrzymało takiego strachu, napięcia psychicznego i dołożyło mi ból zapalenia stawów. Wtedy padłam… na 2 dni… Zwolnili mnie i całe szczęście!

Niech loża szyderców skomentuje teraz moje głupie decyzje w 2025 r i chaotyczne działania. Wszystko przyjmuję na klatę. W sumie to te spotkania z furiatami/ socjopatami ciągną się za mną przez całe życie i wszędzie. Niby dlaczego w pięknej Sienie miałoby być inaczej…. Chciałabym umieć się bronić przed agresywnymi furiatami/ furiatkam i najlepiej żeby ich więcej nie spotykać, nie mieć z takimi ludźmi do czynienia, nie przyciągać….

Życzę Ci miłych podsumowań Starego Roku i
Szczęśliwego Nowego Roku czyli Felice Anno Nuovo
.



