Początek roku, a jak początek to ewolucja, geologia, jura, kreda, trias, tak coś mi świta z lekcji geografi.
Zastanawiałam się, czy na początku roku sięgać do początków włoskiego jedzenia i picia, tj. PIZZA, SPAGETTI i MARTINI czy szeroko pojętej geologii. Co prawda włoska kuchnia jest genialna i potrafię przyrządzać wiele włoskich smakołyków ale nie mam swoich kulinarnych zdjęć a poza tym tak pięknie opowiadają o niej włoscy i nie tylko włoscy kucharze i smakosze, że zadowolę się kibicowaniem im:) Właśnie, należy dodać, że jestem kibicem Nigelli LAWSON, której książkę pt. NIGELLISSIMA Włoskie inspiracje bardzo polecam, tak jak i inne jej książki i filmiki kulinarne.
Ja osobiście w tym pierwszym wpisie Nowego Roku zostanę przy geologii, a dokładniej przy trawertynie – przyczyna jest prosta – przynajmniej mam swoje zdjęcia, ponieważ i ja TAM byłam, miód i wino piłam… Zawsze lepiej opowiada się sprawy, których się było naocznym świadkiem lub przynajmniej widzem.
Nie jestem jakimś wielkim obieżyświatem, ale to co widziałam we Włoszech, a wszczególności w Toskanii, to naturalne bogactwo pięknych skał – tradycyjne toskańskie domy zbudowane są z pięknego, występującego powszechnie w tym regionie kamienia, marmury z okolic CARRARY, na północy Toskanii, to niesłychanie piękne i cenione minerały, z których posadzki, ściany i pojedyncze ozdoby błyszczą swoim luksusowym blaskiem w pałacach, zamkach, budynkach użyteczności publicznej, w kościołach i wreszcie w prywatnych rezydencjach na całym świecie.
Mnie osobiście zachwyca trawertyn, z którego zrobionych jest wiele budowli w Toskanii; fasady i wykończenia budynków, kolumny wspierające krużganki, balustrady tarasów i balkonów, rzeźby, fontanny, baseny… Jest to kamień o porowatej strukturze i o niejednorodnej barwie – widać jak “rósł” ten kamień, podobnie jak obraz słojów drewna, widzimy narastające warstwy jaśniejsze i ciemniejsze. We Włoszech biały lub jasno szary trawertyn występuje powszechnie, w nas w Polsce są też kopalnie trawertynu, ale nasz trawertyn jest ciemny, szaro-brązowy, jego wygląd jest o wiele mniej spektakularny niż ten pochodzący z Włoch. Kiedyś pewien mój włoski kolega z Lucignano poszukiwał tańszych surowców budowlanych na świecie, prosił mnie o znalezienie ładnego trawertynu w Polsce. Zadzwoniłam do paru kopalni, gdzie wydobywa się skały i minerały i co się okazało? W Polsce ładny blok białego lub jasnego trawertynu trafia się średnio raz na pięć lat, czyli raczej interesów z Włochami nie zrobimy, bo oni mają swój ładniejszy. Drogo, bo drogo, ale to Włochy właśnie… Z tego, co wiem moi włoscy przyjaciele znależli dużo ładnego i tańszego niż we Włoszech trawertynu na terytorium państw WNP byłego ZSRR i importują go właśnie z tamtąd.
Jeżeli kogoś interesują mnie różnego rodzaju technologie, JAK TO DZIAŁA, JAK ONI “TO” WYKONUJĄ, poniżej może znaleźć zdjęcia z kopalnii trawertynu z okolic Asciano (Crete Senesi), na końcu widnieje mapa szlaku, przy którym taka odkrywkowa kopalnia się znajduje. Pamiętam, że była wtedy niedziela, dlatego nie widać pracowników tejże kopalni, ale jak pojedziecie tam w normalny dzień roboczy, to zobaczycie jak pracują na kopalni trawertynu na własne oczy
Oprócz kopalni zamieszczam także zdjęcia paru trawertynowych obiektów z Montepulciano, Pienzy i Sieny. Miłego oglądania i zachęcam do obejrzenia na żywo, bo żadne zdjęcie nie odda zachwytu, który czujemy oglądając trawertynowe CUDA z bliska.
[envira-gallery id=”20369″]

