Drogi Toskanii

Opowiem Ci o mojej drodze do Toskanii

»Posted by on marzec 28, 2014 in Drogi Toskanii, Podróże, Przygody Pandzi | 4 komentarze

Opowiem Ci o mojej drodze do Toskanii

Opowiem Ci o mojej drodze do Toskanii. Opowiem Ci o moim zachwycie podróżami Pandzią do Toskanii. Opowiem Ci o tunelach i o światełku w tunelu… Ostatnio wiele rzeczy mnie zachwyca – na pierwszym miejscu jest oczywiście Toskania ze swoimi falującymi wzgórzami. Moja Pandzia niezmiennie mnie zachwyca, tak samo jak i długie podróże do Toskanii. W zasadzie zachwycam się wszystkim; zarówno wąskimi, krętymi, toskańskimi drogami, przestronnymi autostradami i tunelami na mojej drodze Polska-Słowacja-Austria-Italia. Kiedy jadę w takim dłuuuugim tunelu, przewierconym pod górami, zawsze jestem pod wrażeniem potęgi gór i czuję ogromny podziw dla wielkiej myśli technicznej człowieka, która ujarzmiła tę potęgę przez wywiercenie w nich tuneli – wspólne dzieło...

read more

Leopoldina i rustykalne domy w Toskanii

»Posted by on lt. 28, 2014 in Drogi Toskanii, Głusza, Ludzie, Podróże | 6 komentarzy

Leopoldina i rustykalne domy w Toskanii

Leopoldina i rustykalne domy. Opowiem Ci o domach w Toskanii. Opowiem Ci o tym, co mnie niezmiennie zachwyca, kiedy jeżdżę toskańskimi drogami. Leopoldina – piękny, rustykalny, dawny toskański dom, całkiem niepodobny do tych budowanychw Polsce. Nie są to jakieś wille czy pałace, lecz “biedne”, wiejskie domy, gdzie zazwyczaj na parterze miały swoje pomieszczenia zwierzęta hodowlane, zaś w górnych partiach tego samego budynku mieszkali chłopi pracujący dla swoich panów. Na piętro wchodziło się zazwyczaj po drabinie, przystawionej do otworu w podłodze. Jak się okazuje, schody były zbytnią faneberią dla ówczesnych chłopów. Obecnie w tych domach najczęściej zamieszkują turyści – sami, bez towarzystwa wieprzków, kur, perliczek czy indyków na...

read more

Klasztor SAN GALGANO z niebem zamiast dachu

»Posted by on wrz. 19, 2012 in Drogi Toskanii, Foto, Głusza, Podróże | 3 komentarze

Klasztor SAN GALGANO z niebem zamiast dachu

Klasztor San Galgano. Klasztor San Galgano z niebem zamiast dachu. I znowu mówię: VENI, VIDI, VICI (przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem)… Zwyciężyłam, bo dotarłam do tego pięknego miejsca  i słowami któregoś tam Cezara chciałam oddać moje wrażenia z San Galgano. Coś mi się zdaje, że w końcu sprawdzę i zapamiętam, kto wypowiedział te magiczne słowa, bo zaczynam używać je coraz częściej. Prawdziwa MAGIA!!! Aż chciałoby się krzyknąć MA-DŻI-JA wymawiając z włoska, dotykając średniowiecznych murów, patrząc w górę i znajdując błękit nieba zamiast dachu… [envira-gallery id=”29188″] Śmieję się, że SAN GALGANO to w bardzo wolnym tłumaczeniu ŚWIĘTY GAŁGAN (takie kabaretowe skojarzenie), ale nijak to się wszystko ma do “gałganów”...

read more