San Francesco i Toskania

» Posted by on Gru 26, 2013 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

San Francesco i Toskania

San Francesco i Toskania

Chyba powinnam wyjaśnić, dlaczego zamieszczam zdjęcia jakiegoś tam PTAKA. Nie jest to ptak toskański, co tłumaczyłoby jego obecność tutaj, ale nie jest to też dla mnie taki sobie zwykły gadżet.

Jest to ceramiczny PTAK, którego kupiłam parę lat temu w Polsce i przywiozłam do Toskanii, po czym zawiesiłam go w moim toskańskim lokum, po to by oswoić nieznaną i obcą mi wtedy przestrzeń.

Na podobnej zasadzie, tj. próbach oswojenia nieznanego, niezrozumiałego i wrogiego mi świata, bazowały moje wycieczki do pięknych i uduchowionych miejsc, takich właśnie jak sanktuarium La Verna, założonego przez Świętego Franciszka.

Oglądam sobie właśnie, to co napisałam rok temu z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Od razu rzuciło mi się w oczy, a więc i przypomniało mi się, że w ubiegłym roku życzyłam sobie pojechać jeszcze raz do sanktuarium i toskańskiego klasztoru zakonu franciszkanów La VERNA, położonego wysoko w górach w prowincji Arezzo.

Zbliża się koniec roku i zrobiło mi się trochę smutno, że nie udało mi się wrócić do miejsca, gdzie większość swojego życia przebywał Święty Franciszek z Asyżu, do miejsca, które przecież kiedyś bardzo poruszyło mojego DUCHA, co opisałam rok temu na mojej stronie z okazji Świąt Bożego Narodzenia i wspomnień z Asyżu. 

Na początek – link do pięknego filmu o tym miejscu. Jest chyba najpiękniejszy i najbardziej “magiczny” z wszystkich filmów o sanktuarium La Verna, które widziałam i które udostępniam poniżej.

Bardzo chciałabym tam wrócić, pooddychać spokojem tego miejsca i wykonać fotografie, które chociaż w części oddawałyby jego niezwykłą, uduchowioną, średniowieczną atmosferę. I to jest właśnie moje wielkie marzenie, które ogłaszam światu zapisując je na mojej stronie, mając jednocześnie nadzieję, że marzenie zapisane i ogłoszone ma większe szanse na realizację. Teraz to już musi się spełnić – w końcu jest zapisane już drugi raz!

Pomyślałam sobie również, że trzeba wracać częściej niż raz na rok do swoich marzeń i noworocznych postanowień, czytać je częściej, choćby po to, by nie tracić ich z oczu, bo “co z oczu to i z serca” jak mówi stare ludowe przysłowie.

Życzę Ci spełnienia marzeń, tych zapisanych i ogłoszonych, i tych najskrytszych, które może już kiełkują nieśmiało w sercu.

4 komentarze

  1. I’m extremely impressed with your writing skills as well as with the layout on your weblog. Is this a paid theme or did you customize it yourself? Anyway keep up the nice quality writing, it is rare to see a nice blog like this one these days..

  2. Hello admin, I found your blog via Google while looking for a related topic, your site came up, it looks good. Thank you very much for your SAN FRANCESCO. The post is great 🙂

  3. Super, dzięki!

  4. Niezłe te filmy. No i chcę powiedzieć, że codziennie czytam coś inspirującego na twojej stronie, dziękuję

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.