Spotkanie z NEPO

» Posted by on Lip 23, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

Spotkanie z NEPO

Opowiem Ci o tajemniczym Nepo.

Opowiem Ci o spotkaniach w Toskanii, które są dla mnie bardzo inspirujące, tym bardziej jeśli są to spotkania z niezwykłymi osobistościami, do jakich niewątpliwie zaliczał się średniowieczny lekarz, wiedźmin i “MAG” Nepo z Galatrony.

Galatrona była twierdzą na szczycie wzgórza, posiadała dwie wieże i jak to było w średniowiecznym zwyczaju, otoczona była grubymi i wysokimi murami obronnymi. Do dziś z całej budowli przetrwała tylko jedna wieża, no i kościółek zwany Pieve di Galatrona, znajdujący się w pewnej odległości od wieży, która pozostała do dziś, poniżej szczytu wzgórza. Miejsce to na mapie można zlokalizować niedaleko większej miejscowości Mercatale Valdarno i malutkiej San Leonino.

Od paru lat patrzę z okna mojego toskańskiego lokum na wieżę Galatronę. torre galatrona 2Niejednokrotnie umieszczałam zdjęcia pejzażu z samotną wieżą w tle i coś tam starałam się dowiedzieć, ale wiadomości o tym miejscu w GŁUSZY za bardzo nie można było uzyskać – nikt tam nie był, nikt się tym nie interesuje, nic nie wie. Codzienne tematy rozmów w GŁUSZY zdominowane są przez: wizyty u lekarzy, co dziś na obiad i ogólnie jedzenie oraz tematy codziennej pracy w gospodarstwie i zbiorów z pola, winnicy i oliwnego gaju 

Na szczęście do głuszy przyjeżdżają ciekawi świata ludzie – TURYŚCI i nareszcie z niemieckimi turystami mieszkającymi w Mercatale Valdarno, w języku włosko-angielskim, mogłam sobie nareszcie porozmawiać o Torre (w j. polskim wieża) Galatrona. Opowiadali mi, że całkiem niedawno za sprawą grupy wolontariuszy zwącej się Amici di Torrione, wieża została odrestaurowana i w określonych porach można ją zwiedzać i wejść na górę, aby podziwiać panoramę Valdambry. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że istnieje Stowarzyszenie Per la Valdambra, w którym działają ludzie, którzy mają naprawdę ogromne wiadomości na temat historii wielu tajemniczych miejsc swojej pięknej doliny Valdambra.

Niedawno nadarzyła się okazja, by pojechać w okolicę wieży Galatrona na wykład Francesco Sinatti, wielkiego pasjonata historii Valdambry od czasów archaicznych po średniowiecze, współautora między innymi publikacji z tzw. serii zeszytów historycznych pt. “La Valdambra. Note di topografia dall’età arcaica al Medioevo”. Quaderni del Centro Studi e documentazione del Valdarno Superiore – Accademia Valdarnese del Poggio, Quaderno n° 13. Montevarchi, 2005 (pozostałe publikacje tego autora znajdują się na końcu tego wpisu).

Tematem wykładu ma być postać słynnego na całą Valdambrę “Mago” czyli mag, wiedźmin, NEPO z Galatrony, a wykład i powykładowa kolacja organizowane są przez Stowarzyszenie Per la Valdambra. Wykład odbywa się na terenie Pieve di Galatrona czyli przy kościółku poniżej słynnej wieży Galatrona, wieczorem, ale ja pojechałam tam rano, aby rozeznać okolicę i zobaczyć, czy moja Pandzia tam dojedzie, bo czasem spotykam się z sytuacją, że toskańskie miejsca nie są łatwo dostępne i samochód musi mieć mocny silnik, aby móc w dane miejsce dotrzeć. Najlepiej pasowałaby mi Pandzia 4×4 – wtedy mogłabym dojechać wszędzie, nawet na najwyżej położone oliwki, gdzie można dojechać górskim traktorem Galbani albo samochodem z napędem quatro per quatro (4×4) czyli na 4 koła.

ikona Pandzia ukryta za winoroslami obserwuje swiat ToskaniiNa pierwszy rzut wzięłam sobie okolicę w pobliżu drogi do wieży. Pandzia ukryła się za krzakami winorośli i obserwowała okolicę, w której w niedzielę rano nie było żywego ducha za wyjątkiem jednego chłopaka z dwoma piesiami i terenowego auta, sztuk jeden w okresie godziny.ikona chlopak i dwa piesie

Nie ma co, ruch tu jak w Nowym Jorku! A okolica wieży Galatrona od strony Mercatale cicha i przyjemna.ikona ruch jak w Nowym Jorku

Jadę więc za drogowskazami w górę na wieżę, ale droga staje się coraz to bardziej wąska, kamienista i stroma. Boję się, że Pandzia zawiesi się na kamieniach i że nawet z rowerem się nie wyminę, więc daję sobie spokój. I gdy dostrzegam jakąś boczną dróżkę, zawracam i zjeżdżam na jakiś placyk.

Strzał w dziesiątkę, hura! Znalazłam Pieve di Galatrona, czyli ten kościółek, na którego terenie ma być wykład o NEPO.ikona

Jest zamknięty i mogę podziwiać tylko jego otoczenie, ale i tak jestem zachwycona. Z placyku małego kościółka rozciąga się piękny widok na dolinę i na agroturystykę Fattoria Petrolo, znana jest z produkcji wina oraz z faktu, że zatrzymują się tu na wakacje słynne osobistości świata biznesu i polityki, jak na przykład brytyjski premier, o którego pobycie stało się głośno, gdy nie rozpoznała go kelnerka z baru w Montevarchi. Jego pobyt i jej niewiedza stały się zatem wiadomościami roku w głuszy.

Wracam wieczorem, dużo wcześniej przed rozpoczęciem wykładu o NEPO, bo bardzo lubię obserwować przygotowywania do takich wydarzeń (i lubię się w nie włączać, bo to swietna okazja do rozmowy) i przybywających ludziikona


Gdy wszyscy wreszcie się zebrali, Francesco Sinatti z prawdziwą pasją, ciekawie i z charyzmą opowiada o Nepo, kreśląc jednocześnie obraz czasów, w których żył nasz bohater oraz miejsc w których przebywał. Opowiada między innymi o tym, że Nepo urodził się i mieszkał w okolicach Galatrony w XV wieku, zdobył sobie powszechne uznanie i szacunek swoją medyczną oraz parapsychologiczną wiedzą, wykorzystując swoje ponad naturalne zdolności uzdrowiciela.

Jedni uważają go za prawdziwego mędrca, inni za szarlatana, który wykorzystywał ciemnotę prostych ludzi, ale bez wątpienia jego działalność lekarza i uzdrowiciela przyniosła mu sławę i uznanie, bo był bardzo znany i ceniony w całym regionie. Ponadto zaskarbił sobie przyjaźń możnej i potężnej rodziny Medici z Florencji, szczególnie jednego z jej najznamienitszych przedstawicieli – Lorenzo il Magnifico (Lorenzo Wspaniały), który parokrotnie uratował go od więzienia, ścięcia czy też spalenia na stosie, które przygotowała mu średniowieczna inkwizycja znana z palenia czarownic, a pewnie i czarowników, za którego uznawano Nepo. ikona


W przerywnikach długiej opowieści o Nepo, piękna gra na flecie, uzdolnionej, młodej dziewczyny. Wszyscy zasłuchani… Ciekawy wykład, piękna muzyka, czego chcieć więcej w niedzielny wieczór?

A potem przygotowany przez Associazione Per la Valdambra mały poczęstunek w starym gaju oliwnym. Jest tu wszystko, czego mi do szczęścia potrzebne: wino podarowane specjalnie na to spotkanie z Fattoria Petrolo, małe kanapeczki o różnych toskańskich smakach, dla mięsożerców mięsiwa, dla jaroszów panzanella i sałata wszystko pyszne! Próbowałam wszystkich kanapeczek i znalazłam dwa nowe smaki, których nie znałam. Od razu złożyłam wyrazy uznania tej pani, która mówiła, że je dla nas wszystkich przygotowywała.ikona

W czasie kolacyjki, udało mi się nawet zagadnąć naszego wykładowcę, Francesco Sinatti, i dowiedziałam się, że prawdopodobnie napisze książkę o NEPO. Suuuper! To ja ją sobie przetłumaczę na nasz najpiękniejszy z języków 🙂

********************************************************************************************************

31.07.2015r.

Ponad miesiąc po wykładzie Francesco Sinatti o Nepo z Galatrony.

Pisząc o naszym wykładowcy, Francesco Sinatti, wspomniałam o książce, której jest współautorem. Francesco chyba się przestraszył, że w świat pójdzie informacja, że jest on współautorem tylko jednej książki 🙂 i pewnie dlatego dzisiaj dostałam wreszcie informację o innych jego publikacjach, więc ją tu wstawiam ku pamięci, jednocześnie pękając z dumy, że miałam okazję słuchać jego wykładu prawdziwego pasjonaty historii Valdambry i poczuć przedsmak prawdopodobnie następnej publikacji.

F. SINATTI – G. CECCHERINI, Bulgari e il suo territorio, Quaderni del Centro Studi e documentazione del Valdarno Superiore – Accademia Valdarnese del Poggio, 1, Montevarchi 1984.

F. SINATTI, Storia e funzione delle acque a Pergine Valdarno prima dell’industrializzazione in Aquae ferventes, l’acido carbonico a Pergine Valdarno a cura di Ivo Biagianti, Firenze 1991

G. CECCHERINI – F. SINATTI, Documentazione storica su Monteluc­ci, in Montelucci uno scavo una mostra, un intervento modello sul ter­ritorio, Pergine Valdarno 1985, pp. 14-21.

G. CECCHERINI – F. SINATTI, La sistemazione dello spazio rurale e la formazione della proprietà fondiaria nell’Alto Valdarno Aretino in: Amministrazione Provinciale di Arezzo, Case coloniche di Bucine, Laterina, Pergine Valdarno, Civitella in Valdichiana, Cortona 1990

G. CECCHERINI – F. SINATTI, Ricognizioni archeologiche nel Pratomagno, Contributo allo studio del popolamento rurale nelle età romana e tardo antica, “Memorie valdarnese- Accademia Valdarnese del Poggio”, Montevarchi 1992-93, pp.167-190. 

G. CECCHERINI – F. SINATTI, Valdambra, contributi alla redazione della carta archeologica, siti di età storica in Un quinquennio di attività della Soprintendenza Archeologica per la Toscana nel territorio aretino (1990-1995) Arezzo- Valdichiana – Valtiberina – Casentino – Valdarno), Arezzo 1996, pp. 140-145.

G. CECCHERINI – F. SINATTI, La Valdambra tra Tarda Antichità e Medioevo: topografia e insediamento, in La Valdambra nel Medioevo a cura di Lorenzo Tanzini, Firenze 2011, pp. 45-85.

4 komentarze

  1. Ciao Wiolla, zawsze z przyjemnością czytam Twoje opowieści z Głuszy i chłonę informacje i zdjęcia Toskanii.
    Pozdrawiam – Teresa

    • Ciao Teresa
      Dzięki! Cieszę się, a jednocześnie jestem trochę zażenowana, bo dopiero teraz skończyłam pisać i wstawiać zdjęcia, a Ty widziałaś obraz roboczy… Mamma Mia, przez nieuwagę mi się opublikowało wczoraj, a potem, jak to odkręcać, to zawsze problemy – wszystko ginie w kosmosie, więc machnęłam ręką 🙂
      Ale i tak się cieszę, że do przychodzisz do GŁUSZY 🙂
      Saluti i do miłego zobaczenia, ciaoo

  2. Gratuluje , wspaniały blog fantastyczne opisy i świetne zdjecia.

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.