Wspaniała willa w mojej głuszy

» Posted by on mar 29, 2024 in Podróże | 0 comments

Wspaniała willa w mojej głuszy

Wspaniała willa w mojej głuszy w Dolinie Ambry (Valdambra)

W Toskanii znajduje się wiele miejsc, gdzie czas jakby się zatrzymał i wciąż można poczuć ducha wielu wieków historii.

Nie tylko we wspaniałej Florencji, nawet w mojej głuszy w Dolinie rzeki Ambry (Valle d’Ambra) znajdują się wille piękne i inspirujące.

O nich mówi pięknie wydana książka 50 Ville nel Valdarno Superiore. Un patrimonio inatteso (50 willi w Valdarno Superiore. Niespodziewane dziedzictwo) wydana przez włoskie, a ściślej florenckie wydawnictwo ASKA Edizioni (Firenze, 2016). Publikacja powstała przede wszystkim dzięki pasjonatom pieszych wędrówek i historii stowarzyszonych w C.A.I Valdarno Superiore,  pełna nazwa Club Alpino Italiano, Sezione Valdarno Superiore (Valdarno Górne).

Pierwsza prezentacja tej ciekawej książki miała miejsce w 2017 roku, a że lubię historię i piękne miejsca, moja obecność na niej była po prostu konieczna. Tym bardziej, że spotkanie autorskie odbyło się w małym zameczku Castelletto Montebenichi, o którego zwiedzeniu marzyłam od dawna.

Książkę od razu kupiłam, wstępnie przejrzałam i od razu zastanowiła mnie jedna rzecz – zabytkowa willa w pobliskiej miejscowości Badia Agnano. Ciekawe… nigdy o niej nie słyszałam. Gdzie ona może się znajdować?

Mieszkałam dwa kilometry od Badia Agnano, jednak o istnieniu tej willi nie miałam zielonego pojęcia. Nigdy nie widziałam jej z nawet z pobliskiej drogi do Arezzo, chociaż przejeżdzałam tamtędy bardzo często. Widocznie trzeba było prezentacji książki, by odkryć tajemniczą posiadłość znajdującą się parę kilometrów od mojego ówczesnego lokum.

Opis willi w książce “50 Ville nel Valdarno Superiore. Un patrimonio inatteso”, str. 111

Dopiero później odkryłam, że willa znajduje się na uboczu i przez większą część roku pozostaje niewidoczna, bo na ogół jest przesłonięta przez bujną roślinność. Wyżej wspomniana książka prezentuje zdjęcia charakterystycznego budynku z wieżyczką na górze. Wiedząc że takie cudo znajduje się gdzieś w pobliżu, zaczęłam jej szukać. Pamiętam że wjechałam kiedyś wiosną na strome wzgórze nad miasteczkiem, później w jakąś polną dróżkę, następnie w jakieś krzaki, obdrapując moją Pandzię ale …. znalazłam ją nareszcie!

Willa Cini wypatrzona przeze mnie ze wzgórza

Willa Cini z oddali i z góry

Willa piękna jest zawsze, jednak wiosenną porą, na tle wielu odcieni zieleni i przemiany “szarego w zielone” wygląda szczególnie urokliwie. Zresztą, spójrz sam, sama.

Willa Cini i przemiana szarego w zielone – to jest właśnie ten moment!

Gdy rok później pojawił się temat wakacyjnej lub chociaż majówkowej willi, zdobyczna książka stała się moją wielką inspiracją oraz impulsem do działania. Jaka piękna droga – od spotkania autorskiego, przez autentyczny zachwyt książką, aż do toskańskiej willi i do … spotkań ze wspaniałymi ludźmi. 

Willa Cini. Ogrodowa rzeźba i glicynia zaczynająca kwitnienie

Przełom kwietnia i maja to czas glicynii.

Dzięki willi, a raczej dzięki zorganizowaniu tam warsztatów, po raz pierwszy w życiu miałąm okazję poznać bliżej glicynię, piękną roślinę o jasnofioletowych, jakby winogronowych kiściach kwiatów. Kwiaty najpiękniej wyglądają oświetlone słońcem, w czasie gdy odbywały się intensywne zajęcia na warsztatach pracy z ciałem i głosem, więc nie mogłam złapać nikogo do pozowania. Trudno, glicynia prezentuje się słonecznie, ale samotnie na tle murów willi. Za to w pochmurny poranek stała pięknym tłem do wyluzowanych uśmiechów Anny i Katarzyny prowadzących warsztaty.

Glicynia na ścianie domu willi Cini

Po tym przydługim wstępie mam dla Ciebie ogłoszenia parafialne. Jedno dotyczny akurat tej willi, która niespodziewanie i przypadkowo zwolniła się na majówkę, w dniach od 26 kwietnia do 3 maja, równo siedem dni i nocy w pięknym otoczeniu. Może w niej nocować 12 osób, bo tyle jest miejsca do spania: 2 duże, podwójne łóżka są dla dwóch par, albo przyjaciół którzy lubią spać razem, zaś łóżek pojedynczych jest 8.

Część pokoju dziennego na parterze.

Jedna sypialnia z łazienką znajduje się na parterze (już zarezerwowana dla mnie) a cztery pozostałe sypialnie znajdują się na piętrze. Na dole jest bardzo przestronny salon, współna łazienka, wspólna, dobrze wysposażona kuchnia oraz jadalnia. Łazienek mamy cztery na górze i jedna wspólna na dole – te na piętrze, przy sypialniach są wyposażone standardowo w prysznice, w komplety ręczników dla każdego gościa. Rozrysowany plan rozmieszczenia pokoi widnieje na zdjęciu w chmurze na moim GOOGLE DRIVElink tutaj.

Jedna z sypialni

Przystanek autobusowy w odległości niecałych 500 m od willi. Autobusy jeżdzą w kierunku Arezzo oraz Sieny, a pociąg odchodzi z pobliskiego Bucine (5 km) w kierunku Arezzo oraz Florencji, stamtąd można też udać się dalej, gdzie sobie człowiek zamarzy. W pobliskim miasteczku Badia Agnano są dwa bary i jedna restauracja, całkiem dobra La Chiave dei Sapori. Można też zamówić sobie do willi kucharza lub kucharkę, ale w sumie raczej podczas majówki się jeździ, więc raczej obiady je się w różnych miejscach, tam gdzie akurat zwiedzamy Możemy też robić zrzutki na jedzenie i benzynę i robić zakupy w małym supermarkecie COOP, który ma przyzwoite ceny, oczywiście jak na Toskanię.

Ogród willi

Można umówić się z panem piekarzem, który w każdy roboczy dzień, w sobotę również, rozwozi po domach pieczywo, żeby podjeżdżał swoim dostawczym samochodem z chlebkiem, bagietkami, foccacciami, a nawet słodkimi wypiekami. Po prostu raj! Willa jest otoczona pięknym, przestronnym ogrodem W ogrodzie jest basen, wspólny z inną willą znajdującą się na tej samej posiadłości.

Basen w ogrodzie

Cena bardzo, ale to bardzo promocyjna pobytu w okresie 26 kwiecień -3 maj to 250 euro na osobę na tydzień pobytu, czyli ok. 36 euro za dobę na osobę. Do tego dochodzi opłata klimatyczna niecałe 10 euro na osobę za 7 dni. Jeżeli byłoby zimno i zaistniałaby konieczność włączenia ogrzewania, to jest to dodatkowo płatne. Jest kominek, ale drzewo do niego trzeba sobie kupić. Po rozpałkę trzeba sobie pochodzić po pobliskim lesie i zdobyć jakieś suche gałęzie.

Dojazd własny, można dojechać samochodem, autokarem (podróż ok. 16 godzin) lub samolotem. Najbliższe lotniska znajdują się w Pizie (ok 140 km, Florencji (60 km) i Bolonii (158 km) z lotniska należy dojechać pociągiem do Bucine lub do Montevarchi, wtedy ja odbiorę Cię ze stacji kolejowej za jakieś 10 (Bucine) lub 15 euro (Montevarchi) – zrzutka na benzynę i napiwek, albo na-winek 😀 No chyba że wolisz sobie poczekać na autobus, który też kosztuje już jakoś 5 eur.

To chyba wszystko, jeśli masz jakieś pytania, pisz śmiało. Link do zdjęć wnętrza domu i okolicy jest w chmurze na moim GOOGLE DRIVE, o tutaj.

Część ogrodu przed willą Cini

Jeszcze jedna willa

W dniach 18 – 25 maja br. niespodziewanie zwolniła się następna wspaniała willa, do zamieszkania przez maks. 22 osoby, również piękna. Znajduje się w okolicy willi Cini, jednak troszkę bliżej miasteczka. Cena jest podobna 250 euro na tydzień na osobę, co daje 36 euro za dobę na osobę. To byłoby moje następne marzenie móc zamieszkać w tym pięknym miejscu chociaż przez tydzień. Tylko jak tu dobrać 21 chętnych, żeby się opłaciło ją wynająć???? Trzymam kciuki za pomyślny rezultat moich zamiarów i wstawiam link do zdjęć dużej willi zwącej się tutaj w Toskanii Palazzo Vanneschi, w chmurze w katalogu GOGLE DRIVE.

Droga do willi widziana z trasy do Arezzo

Póki co, jedziemy piękną, cyprysową aleją do majowo nastrojonej willi Cini. Ciao, ciao 🙂

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.