PIENZA i jej Via Della Fortuna
Pienza i jej Via della Fortuna Pienza, zwana przez znawców włoskich tematów “Perłą Toskanii” jest tak urokliwa, że aż… po prostu wspaniała! Wiadomo, jak wszystkie toskańskie, położone wysoko na wzgórzach, średniowieczne warownie, mógłby ktoś powiedzieć. Ale tu, oprócz Ducha Średniowiecza, widać jeszcze prawdziwy splendor, dawną świetność tego miejsca. Może dlatego, że Pienza była prawie od podstaw stworzona przez papieża Piusa II, który chciał zrealizować swoje marzenia stworzenia idealnego, harmonijnego miasta. I jak widać, udało mu się i to tak dobrze, że centrum dawnej Pienzy, w języku włoskim “centro storico”, a po naszemu “starówka”, zostało wpisane w 1990 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Pienza....
VETUS i ceramiczne obrazy
Vetus i ceramiczne obrazy Już jadąc “superstradą” tj. drogą ekspresową podobną do autostrady, za którą na szczęście nie trzeba jeszcze (!!!) płacić, cieszyłam się na zrobienie zdjęć, szczególnie scen związanych ze zbiorem oliwek. Piękne, ceramiczne płaskorzeźby o tematyce zbiorów oliwek i wytłaczania oleju to coś, co TYGRYSY LUBIĄ NAJBARDZIEJ:) Właściciel VETUSA poznał mnie, bo chyba pamiętał moją niedawną szarpaninę z aparatem fotograficznym. “Sceny ze zbiorów oliwek? Niestety” – tu uśmiechał się szeroko “już sprzedane”! Nie dziwię się jego uśmiechowi – pełne poezji, ceramiczne obrazy o tematyce zbioru oliwek były produktami jednymi z droższych; eur 70, 90, 100 i powyżej. Na pewno jeszcze będą, pocieszałam się...
CORTONA ZACHWYCA!
Gdy jestem w Toskanii, stanowczo za często używam słowa MAGIA! A raczej wymawiając po włosku – MADŻIJA, ale co począć, skoro to słowo samo się ciśnie na usta, gdy człowiek spaceruje po zachwycających, wąskich, kamiennych uliczkach. które pamiętają czasy średniowiecza? Po uliczkach często tak wąskich, że oprócz pieszych przeciśnie się tylko motor, rower – hmmm, ciężko na stromych wzniesieniach, ale dla chcącego nic trudnego! W każdym razie wzdłuż uroczych, wąskich uliczek znajduje się mnóstwo skuterów i motorów – taki miks antyku z nowoczesnością. Cortona, miasteczko niedaleko Arezzo, naprawdę zachwyca. Mam nadzieję, że moje zdjęcia oddają mój zachwyt… Jak widać, w Cortonie bardziej niż na architekturze skupiłam się na uroku...
Klasztor SAN GALGANO z niebem zamiast dachu
Klasztor San Galgano. Klasztor San Galgano z niebem zamiast dachu. I znowu mówię: VENI, VIDI, VICI (przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem)… Zwyciężyłam, bo dotarłam do tego pięknego miejsca i słowami któregoś tam Cezara chciałam oddać moje wrażenia z San Galgano. Coś mi się zdaje, że w końcu sprawdzę i zapamiętam, kto wypowiedział te magiczne słowa, bo zaczynam używać je coraz częściej. Prawdziwa MAGIA!!! Aż chciałoby się krzyknąć MA-DŻI-JA wymawiając z włoska, dotykając średniowiecznych murów, patrząc w górę i znajdując błękit nieba zamiast dachu… [envira-gallery id=”29188″] Śmieję się, że SAN GALGANO to w bardzo wolnym tłumaczeniu ŚWIĘTY GAŁGAN (takie kabaretowe skojarzenie), ale nijak to się wszystko ma do “gałganów”...
VETUS TERRECOTTE czyli terakota i Toskania
VETUS TERRECOTTE czyli terakota i Toskania VETUS – laboratorium ceramiki i porcelany, znajduje się tuż w pobliżu drogi zwanej Maremmana łączącej Sienę z Grosseto, leżącego nad Morzem Śródziemnym. Wypatrzyłam ich, bo widać wystawę pięknej terakoty z tej drogi. I bardzo z tego faktu się cieszę. Wygląda na to, że odkryłam tu prawdziwe CUDOWNOŚCI! Oto adres:VETUS TERRECOTTE, Loc. Segalaie S. Rocco a Filli 53010 (Siena), superstrada 223, strona internetowa VETUS TERRECOTTE Niestety, mój stary aparat fotograficzny zaczął odmawiać mi współpracy. Nie udało mi się sfotografować nawet połowy pięknych rzeczy, które są tam sprzedawane. Ale ja tu jeszcze wrócę z jakimś normalnym aparatem i zrobię całe mnóstwo fotografii, które oczywiście zaprezentuję. A na razie to,...
