CASTELLO di CACCIANO czyli daleko od szosy

» Posted by on cze 25, 2013 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

CASTELLO di CACCIANO czyli daleko od szosy

Daleko od szosy znajduje się Castello di Cacciano.

Na hasło “Toskania” większość ludzi natychmiast może odpowiedzieć – falujące wzgórza, cyprysy wzdłuż krętych dróg wijących się wśród zieleni i wspaniałe miasta ze swoją średniowieczną, zapierającą dech architekturą. To prawda.  Tyle że prawda odrobinę przesłodzona.

Jest też inna Toskania – “daleko od szosy”, odludne miejsca najczęściej w mało dostępnych miejscach wysoko na wzgórzach. W czasach średniowiecza były to małe miejscowości, otoczone murami obronnymi, wiadomo, dla obrony przed powszechnie wtedy grasującymi bandami grabieżców. Obecnie niszczeją, bo jak wspomniałam, bardzo ”daleko od szosy”, dlatego żadna normalna, pracująca rodzina nie mogłaby sobie pozwolić na zamieszkanie w takim miejscu; wiadomo – długa droga do pracy, szkoły, do lekarza… Normalna rodzina może nie, ale  istnieją na świecie zamożni ludzie, przeważnie cudzoziemcy, dla których Toskania jest rajem na ziemi, którzy mogą sobie pozwolić na zamieszkanie na ODLUDZIU i bardzo sobie to cenią…

Castello di Cacciano to miejsca ciche, opuszczone, jakby porzucone…. Mały kościółek wśród wysokiej, niekoszonej od lat trawy patrzy smutno okrągłymi oczkami i wydaje się krzyczeć ustami bramy bez drzwi, kamienna droga wije się wśród koncentrycznie ustawionych domów, z których wiele patrzy pustymi oczodołami okien, mury urywają się znienacka w jakimś punkcie…

Castello Cacciano ma dwóch mieszkańców, z których tylko jeden tu naprawdę zamieszkuje – to jakiś bogaty Anglik, właścicielem większości posiadłości jest prawdziwa dziedziczka fortuny, podobnież schorowana, obecnie panna ok. czterdziestoletnia, zamieszkująca na stałe we Florencji. Należy do niej wiele rozległych toskańskich posiadłości w prowincji Arezzo. Cechą szczególną tej pani jest totalny brak zainteresowania swoimi dobrami – niszczeją wspaniałe kiedyś gaje oliwne i winnice na jej posiadłościach, niedoglądane lasy zmieniły się w skupiska chaszczy, niezamieszkane domy zamieniają się w ruiny…

Jeden z moich znajomych rozmawiał kiedyś z jej sąsiadem, Anglikiem z Castello Cacciano, który bardzo się skarżył na “dziedziczkę” z Florencji, że nie robi nic, aby utrzymać to miejsce w stanie zamieszkiwalnym, a naprawdę wiele jest robót, które trzeba na bieżąco wykonywać – konserwacje, renowacje, wynając kogoś, kto doglądałby otoczenia choćby raz w tygodniu, ściął trawę albo chociaż wyczyścił posadzkę kościółka…

Miejsca bardziej zadbane, które spotykamy w Castello Cacciano to własność wspomnianego Anglika. A do Panny Dziedziczki należy część zaniedbana, zachwaszczona i ulegająca powolnemu niszczeniu. Szkoda, że panna dziedziczka ani nie chce doglądać swoich włości, ani ich sprzedać, ani wynająć ich komuś, kto by się nimi zaopiekował, kto wykonałby potrzebne prace, kto tchnąłby w nie życie… Zostawmy lepiej w spokoju pannę DZIEDZICZKĘ, musiałby stać się jakiś CUD, żeby się coś zmieniło.

Pisałam niedawno o drzewach morwowych i o ich boskich owocach, których zachłanna konsumpcja przeszkodziła mi fotografowanie wnętrza Castello Cacciano. Teraz nadrobiłam zaległości. Przy okazji zauważyłam jak wiele tu jest drzew figowych! Już szykuję się na następną wielką konsumpcję 🙂 Świeże figi prosto z drzewa, to jest coś! Już się cieszę![envira-gallery id=”20924″]

 

4 komentarze

  1. Simply I wisɦ to say your articlе is as astonishing.

    The cleɑrnesѕ in your post is just ոice anԀ I could assume you are an expert
    on this subjeсt. Fine with your permission let me to grab yоur feed to keep updated
    with forthcoming post. Grazie mille and please keep up
    the enjօyable work.

  2. Thank you very much
    Best regards 🙂

  3. I don’t even know how I ended up here, but I thought this post was good.
    I do not know who you are but definitely you’re going to
    a famous blogger if you are not already 😉 Cheers!

  4. Thank you 🙂 I wish I were a famous blogger. May “one day it will happen, one day it will all come true” .
    Tanti saluti da Toscana

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.