SAN QUIRICO d’ORCIA mi w duszy gra

» Posted by on Lis 25, 2014 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

SAN QUIRICO d’ORCIA mi w duszy gra

SAN QUIRICO D’ORCIA

Jeszcze raz obejrzyj ze mną San Quirico D’Orcia.

Jeszcze raz obejrzymy sobie SAN QUIRICO i pewnie nie ostatni, bo choć minęły ponad dwa miesiące od mojej pierwszej i jedynej wizyty w tym uroczym miejscu, to jakoś moje myśli błądzą w kierunku tego średniowiecznego miasta.

W głowie “śpiewa mi się” dawna piosenka pt. “KOLOROWE JARMARKI” i jej pamiętne słowa: “co wyliczę, to wyliczę, ale zawsze wtedy powiem, że najbardziej mi żal”… i tu następuje nostalgiczny moment ciszy, a po nim energetyczna, mocna wyliczanka. No taaaaak! Wyliczam 🙂

1. Najbardziej mi żal … niesamowitego BŁĘKITU, a raczej NIEBIESKOŚCI włoskiego nieba. Tak intensywny niebieski kolor, prawie indygo albo ultramaryna widziałam w Polsce może dwa razy w życiu, tylko w górach, zimą, o poranku. A tu masz! Też o poranku, ale prawie codziennie wrześniowej, złotej, przepraszam – niebieskiej toskańskiej jesieni. Tylko nie myśl, że kolory moich zdjęć są jakoś “podkręcone”!ikona

2. Zakamarków i zaułków uliczek średniowiecznego, kamiennego miasteczka.

aIMG_7710

3. Ławeczek przy domach. Już dawno obserwowałam taką właśnie zabudowę w starych, toskańskich miastach. U nas w listopadzie jest buro, szaro, ponuro, wieje zimny wiatr, a tu człowiekowi pojawia się we wspomnieniach (a nawet na zdjęciach) rozświetlona słońcem, przyuliczna, a nawet przydomowa ławeczkę. Przysiadłby sobie taki człowiek, teraz, w ten zimny, deszczowy i wietrzny jesienny dzień na rozgrzanej słonecznymi promieniami, kamiennej ławeczce… Ech, marzenia.aIMG_7425

4. Przepięknej, wyrafinowanej, ręcznie malowanej ceramiki lub zawieszek przed drzwiami, które zachęcają do wejścia do sklepików, restauracji, hotelików.Dedalo IKONKA

 a ikonka2

5. Doniczek na łapkach.aIMG_7777

Doniczki na łapkach są niezwykłe! Człowiek ma wrażenie, że pod doniczką ukrywa się zwierzątko, na przykład lwiątko – kameleon, które przysiadło pod doniczką, bo znudziło mu się strzec bram kościołów, pałaców i zamków.aIMG_7778

6. Kamiennych lwiątekIKONA lew solo

Lewki małe dwa 🙂 jako gwardia oddźwierna, to bardzo częsty włoski widok.lewki ikona

7. I ostatnie, ale wcale nie najgorsze – bramy i wejścia San Quirico. 

Siedem punktów jak siedem cudów San Quirico d’Orcia. Mam jeszcze wiele do odkrycia w tej miejscowości, bo mój pobyt to była tylko rundka dookoła miasteczka – na razie nie weszłam ani do słynnej kolegiaty, ani do żadnego muzeum, więc jest do czego dążyć…

Pozdrawiam Cię słonecznie i “sanquirikowo”. Wiem, wiem, że nie ma takiego słowa, ale skoro mi w duszy gra…. 

4 komentarze

  1. Zdjęcia prześliczne, naprawdę z przyjemnością je zawsze oglądam. Pozdrawiam:)

  2. Te piękne zdjęcia i opisy odrywają od szarej rzeczywistości…wlewają w nas optymizm……pozdrawiam

  3. Naprawdę szara ta rzeczywistość w zimnym i pochmurnym kraju. Najważniejsze to się nie dać szarówce. Znaleźć swój kolorowy świat i marzyć o tym miejscu, albo zacząć kolorować swój szary świat… Więc chodź, pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko 🙂
    I na czerwono, pomarańczowo, zielono, fioletowo…
    I na kolor słoneczny, drewniano dębowy, ceglany, oliwkowy, i kolor białego i czerwonego wina, na stare złoto i srebro, na kolor terakotowy, jasno kamienny, jasno trawertynowy, marmurowy (wszystkie kolory ziemi z naturalnymi “żyłkami” i zawijasami) i już masz kolory Toskanii w szarym świecie 🙂

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.