LUCIGNANO – prawdziwe PARADISO dla turysty w Toskanii

» Posted by on Sty 28, 2013 in Foto, Ludzie, Podróże, Wakacje | 0 comments

LUCIGNANO – prawdziwe PARADISO dla turysty w Toskanii

LUCIGNANO – prawdziwe Paradiso, prawdziwy raj. 

Dobrze, że są zdjęcia z lotu ptaka i dobrze, że jakiś ptak 🙂 sfotografował tę średniowieczną warownię np. w czasie lotu balonem, bardzo popularnej rozrywki wśród turystów.
Zdjęcie, które tak idealnie oddaje antyczny układ architektoniczny tej miejscowości, pochodzi z Wikipedii. 

LUCIGNANO ze swoją koncentrycznie ułożoną zabudową kamiennych, przylegających do siebie domów ma wręcz magiczne właściwości przenoszenia nas w czasie, do dawnych, średniowiecznych dziejów. 

Zaobserwowałam wiele przypadków, gdy turysta wkracza przez jedną z bram do tej otoczonej wysokim murem warowni i … traci swój nowoczesny impet i zanurza się w innym świecie. Zamyśla się, przygląda się uważnie i analizuje szczegóły budowli, oddaje się refleksjom i zadumie nad historią, bo w mieście tym DUCH ANTYKU obecny jest chyba w każdym kamieniu. I to naprawdę się czuje.

Byłam przeszczęśliwa gdy mieszkałam tu trzy dni. Tylko i aż trzy dni pełnych podziwu dla średniowiecznej architektury, przeróżnych refleksji z tym związanymi, ale i spotkań z przyjaznymi turystami z całego świata. 

W dzień turyści w tym miasteczku wykonują “Giro di Lucignano” czyli dookoła i wewnątrz Lucignano koncentrycznie ułożonymi uliczkami, a w nocy, w lecie, w szampańskich humorach siedzą do trzeciej, czwartej rano przy stolikach na zewnątrz pubów i restauracji, znajdujących się pośród wąskich uliczek, patrząc na średniowieczne mury, na rozgwieżdżone niebo,  rozprawiając o wszystkim co im przyjdzie do głowy… Prawdziwy obraz sielski-anielski!

Spotkałam kiedyś na jakimś AUTOGRILLu naszą rodaczkę, która pracowała w Lucignano jako opiekunka starszej osoby. Akurat ona nie uważała tego za obrazek sielski – anielski. Opowiadała: 

“Co ja tam przeżyłam przez tych turystów! Moje mieszkanie było nad restauracją! Do trzeciej rano nie mogłam spać, bo ci turyści DARLI SIĘ WNIEBOGŁOSY!

Wie pani jaki to jest huk, gdy jakaś większa grupa, dajmy na to 10 osób,  zacznie się z czegoś śmiać, to te salwy śmiechu są gorsze, niżby bomba mi koło łóżka wybuchła. Człowiek też by się pośmiał, ale musiał po szóstej wstać do pracy i tylko się denerwowałam i modliłam, żeby już poszli sobie spać!”

Hmmm, no tak…. Najgorzej to chyba jest nie móc się przyłączyć do wesołego towarzystwa nocnych turystów, bo na RANO DO PRACY!

Mam parę moich zdjęć, które nie są aż tak efektowne jak zapierająca dech rzeczywistość… I to jest właśnie punkt wyjścia do marzeń, żeby tam znowu pojechać i postarać się o lepsze, ciekawsze ujęcia:)

Pod moimi zdjęciami zamieszczam miniaturki (tylko miniaturki, inaczej się nie dało!) zdjęć z facebookowej strony PARADISO… TOSCANA.  

Można tam zobaczyć albumy zdjęć toskańskich miast, w tym także i Lucignano. Zdjęcia z PARADISO… TOSCANA, oddają o wiele lepiej DUCHA Lucignano niż moje. Ale jak już napisałam – przy pierwszej okazji mam zamiar poprawić się. Jeszcze zobaczycie, jakie ja zrobię zdjęcia!

 

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.