SAN QUIRICO d’ORCIA mi w duszy gra
SAN QUIRICO D’ORCIA Jeszcze raz obejrzyj ze mną San Quirico D’Orcia. Jeszcze raz obejrzymy sobie SAN QUIRICO i pewnie nie ostatni, bo choć minęły ponad dwa miesiące od mojej pierwszej i jedynej wizyty w tym uroczym miejscu, to jakoś moje myśli błądzą w kierunku tego średniowiecznego miasta. W głowie “śpiewa mi się” dawna piosenka pt. “KOLOROWE JARMARKI” i jej pamiętne słowa: “co wyliczę, to wyliczę, ale zawsze wtedy powiem, że najbardziej mi żal”… i tu następuje nostalgiczny moment ciszy, a po nim energetyczna, mocna wyliczanka. No taaaaak! Wyliczam 🙂 1. Najbardziej mi żal … niesamowitego BŁĘKITU, a raczej NIEBIESKOŚCI włoskiego nieba. Tak intensywny niebieski kolor, prawie indygo albo ultramaryna...
Opowiem Ci o SAN QUIRICO D’ORCIA
Opowiem Ci o San Quirico d’Orcia Skąd taka przydługa nazwa? Od rozległej doliny, w której się znajduje SAN QUIRICO, tj. Valle d’Orcia, krócej Val d’Orcia. Logicznie i geograficznie jest to dolina rzeki Orcia, a że słowo “orcia” znaczy dzbanki, dzbany, kruże oraz wszystkie inne pękate naczynia z szyjką i uchwytem, więc można pokusić się o stwierdzenie, że nazwa Val d’Orcia w naszym najpiękniejszym z języków to Dolina Dzbanów. Piękna nazwa dla doliny! Najważniejsze, że obca nazwa od razu staje się oswojona i przyjazna. Na początku nurtowało mnie kim był niejaki bliżej mi nieznany SAN QUIRICO, obecnie ciekawi mnie, dlaczego rzeka Orcia tak właśnie się nazywa? Może swojego czasu znaleziono tam antyczne dzbany lub amfory? Ale...
Opowiem Ci o Casentino. Part 2.
I znowu jestem w Casentino. I znowu jestem w CASENTINO – myślami, wspomnieniami, obrazami… Podejrzewam, że mój duch będzie się tam często przemieszczał, gdy tylko otworzę komputer i kliknę na wrześniowe zdjęcia. Bo CASENTINO zapamiętałam jako BAŚNIOWĄ KRAINĘ. Może stało się tak dlatego, że moi nowi znajomi zabrali mnie w naprawdę piękne miejsca, może dlatego, że mój pobyt w Toskanii dobiegał końca i czułam się trochę jak turysta na wakacjach w ostatnim dniu swojego pobytu, a może trochę dlatego, że dniem mojej wycieczki była wyczekiwana jak zbawienie niedziela, a ponadto – że był wtedy wyjątkowo piękny, wrześniowy dzień. Na pewno wszystkie te okoliczności wpłynęły na bardzo przyjemny stan radosnego ożywienia, który towarzyszył mi w dniu mojej...
Opowiem Ci o Casentino. Casentino Toskania, dziewicza kraina.
Casentino a Toskania. Jeszcze parę miesięcy temu nie miałam pojęcia, że w Toskanii istnieje taki odrębny mini-region Casentino i myślę, że do dziś byłabym nieświadoma faktu jego istnienia, gdyby nie pewne zdjęcie. Co prawda byłam parę razy w sanktuarium LA VERNA znajdującego się na terytorium Casentino, ale od okazjonalnego bywania w tym uduchowionym miejscu do poznania otaczającej go okolicy to jednak daleka droga! Do Casentino z mojej GŁUSZY miałam ok. półtorej godziny jazdy samochodem w jedną stronę, a że wolnego czasu było jak na lekarstwo, nie zapuszczałam się aż tak daleko. Ale pewnej wrześniowej niedzieli zrobiłam wyjątek. A wszystko zaczęło się od jednego pięknego zdjęcia, udostępnionego przez społecznościowy profil CasentinoInTuscany, które przez...
Opowiem Ci o okolicy zamku Brolio
Opowiem Ci o zamku Brolio i jego okolicy. Zabiorę Cię ponownie do krainy CHIANTI, “do tych pagórków winnych, do tych łąk zielonych tj. gajów oliwnych” parafrazując wieszcza Adama, którego słowa nie wiadomo skąd pojawiły się w mojej głowie. Już wiem! Chyba uświadamiam sobie, że już wiem, dlaczego – bo tęsknię za okolicą zamku Brolio prawie tak mocno jak za naszym poczciwym Beskidem Żywieckim. Bo jak tu nie tęsknić za takim widokiem? MAMMA MIA! Toż to czysta PO-E-ZI-JA! Przez przypadek nawet mi się zrymowało, więc skoro tak dobrze mi idzie, pewnie niedługo zostanę poetą. Tak w zasadzie chciałabym być POETĄ OBRAZÓW. A może już jestem? Okolica zamku Brolio zapada w pamięć i w serce równie głęboko jak słowa wieszczy....
