Posts by Wiolla z mojatoskania.com

Il BORRO – miniatura Toskanii

»Posted by on sie 3, 2013 in Foto, Głusza, Ludzie, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże | 10 komentarzy

Il BORRO – miniatura Toskanii

Il BORRO miniatura Toskanii Bardzo urokliwa miejscowość Borro znajduje się na terenie prowincji Arezzo, u stóp masywu górskiego Pratomagno, stanowiącego naturalną granicę między terenami Florencji i Arezzo.  Croce del Pratomagno, najwyższa góra w tym paśmie Apeninów, liczy sobie 1592 m.n.p.m, a malutkie Borro wznosi się na wysokości 275 m n.p.m. na szczycie tzw. grzbietu, typowego elementu płaskowyżu Valdarno. Początki osady nie są dostatecznie udokumentowane, ale najprawdopodobniej już w okresie średniowiecza istniał tu zamek. Ów zamek zakupiony został w XIII wieku przez mediolańskiego szlachcica Borro Borri, co zostało już skrupulatnie udokumentowane, jak również to, że był on przez kilka lat był władcą Arezzo. Borro Borri stał się protoplastą...

read more

OLIVETO czyli oliwki, Mussolini i kotki

»Posted by on lip 27, 2013 in Foto, Ludzie, Podróże | 3 komentarze

OLIVETO czyli oliwki, Mussolini i kotki

OLIVETO czyli oliwki, Mussolini i kotki. Popołudniowa, niedzielna włoska sjesta to dzisiaj dla mnie mała miejscowość Oliveto, oświetlone popołudniowym słońcem mury i wszechobecne drzewa oliwne, bo w końcu nazwa OLIVETO do czegoś zobowiązuje – oznacza miejsce, gdzie kultywuje się uprawy oliwek. Urząd Gminy Civitella in Val di Chiana, na której terenie znajduje się Oliveto, bardzo dba o swoje turystyczne włości, postarano się również o uświadomienie historyczne turystów. Przed główną bramą wjazdową do Olivetto zobaczymy tablicę informacyjną, na której widnieje bardzo ładna rycina tej miejscowości, a pod nią informacje historyczne, w języku włoskim i angielskim, które ni stąd, ni zowąd zaczynają się od momentu zburzenia zamku. Widocznie od tego momentu...

read more

PETROIO i jego terakota

»Posted by on lip 12, 2013 in Podróże | 0 comments

PETROIO i jego terakota

Petroio i jego piękna terakota. Petroio to stare toskańskie miasteczko w prowincji Siena, położone na wzgórzu, jak to jest tu regułą w odniesieniu do średniowiecznych miasteczek, na wysokości 447 m n.p.m. W Petroio można spotkać nielicznych turystów i … koty, dużo kotków. Byłam w nim parę razy, w lecie i w zimie i to co mnie szczególnie uderzyło, to prawie całkowity brak …. ludzi. Ostatnio pisałam o ODLUDZIACH, miejscach trudno dostępnych, prawie niezamieszkałych, nie ujętych w przewodnikach, a tu bezludne miasteczko, czyli tym razem BEZLUDZIE! Zaciekawiona zajrzałam do Wikipedii, gdzie znajdują się dane o ilości mieszkańców, a tam pisze: ” 404 osóby, dane z roku 2001″. Mamy rok 2013 i obawiam się, że może ich być conajmniej o połowę...

read more

SOGNA jak marzenie, SOGNA jak sen

»Posted by on lip 4, 2013 in Foto, Ludzie, Podróże | 0 comments

SOGNA jak marzenie, jak sen… SOGNA [czyt. sonia]… ciekawa nazwa dla średniowiecznej, małej osady na szczycie wzgórza. Można snuć sobie swoje domysły, jak powstała ta piękna, romantyczna (chyba???) nazwa. Sognare po polsku znaczy marzyć, śnić, z kolei włoski rzeczownik sogno – marzenie, sen. “SOGNAMI SE NEVICA …” to słowa popularnej kiedyś włoskiej piosenki Biagio Antonacci a znaczą one “śnij o mnie gdy pada śnieg”. SOGNA czyli ŚNIJ! Bardzo przyjemny tryb rozkazujący tego czasownika! Myślę jednak, że w tej piosence chyba bardziej chodzi o tryb “proszący”, no chyba, że ten, który ją śpiewa to MACHO (“niech kobiety mu wybaczą… i niech płaczą…” nasuwają mi się w tym miejscu słowa piosenki “Macho” autorstwa K.A.S.Y.)...

read more

CASTELLO di CACCIANO czyli daleko od szosy

»Posted by on cze 25, 2013 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

CASTELLO di CACCIANO czyli daleko od szosy

Daleko od szosy znajduje się Castello di Cacciano. Na hasło “Toskania” większość ludzi natychmiast może odpowiedzieć – falujące wzgórza, cyprysy wzdłuż krętych dróg wijących się wśród zieleni i wspaniałe miasta ze swoją średniowieczną, zapierającą dech architekturą. To prawda.  Tyle że prawda odrobinę przesłodzona. Jest też inna Toskania – “daleko od szosy”, odludne miejsca najczęściej w mało dostępnych miejscach wysoko na wzgórzach. W czasach średniowiecza były to małe miejscowości, otoczone murami obronnymi, wiadomo, dla obrony przed powszechnie wtedy grasującymi bandami grabieżców. Obecnie niszczeją, bo jak wspomniałam, bardzo ”daleko od szosy”, dlatego żadna normalna, pracująca rodzina nie mogłaby sobie pozwolić na zamieszkanie w takim miejscu; wiadomo...

read more