Posts Tagged "GŁUSZA"

Opowiem Ci o CISZY

»Posted by on cze 23, 2014 in Foto, Ludzie, Podróże | 0 comments


Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/shaktiserwer/ftp/toskania/wp-content/uploads/et_temp/bardzo-zielone-wzgorze-i-bajorko-dla-owiec-211x211.jpg) is not within the allowed path(s): (/home/mojatosk/domains/mojatoskania.com:/tmp:/var/tmp:/home/mojatosk/.tmp:/home/mojatosk/.php:/usr/local/php:/opt/alt:/etc/pki) in /home/mojatosk/domains/mojatoskania.com/public_html/wp-content/themes/InStyle/epanel/custom_functions.php on line 995
Opowiem Ci o CISZY

Opowiem Ci o CISZY. Cisza i CichoSZA. Ostatnio narzekałam na GŁUSZĘ, w której mieszkam, bo nic się tu nie dzieje. Dobrze, że jest tu chociaż ten mobilny, powolny i zależny od pogody internet. Dzięki niemu utrzymuję chociaż kontakty wirtualne, a dzięki moim wirtualnym znajomym, komentującym moje zdjęcia na stronie i na portalu społecznościowym, którym przy okazji baaaardzo za to dziękuję, zauważyłam jak wiele osób potrzebuje CISZY. Szczególnie zastanowiły mnie komentarze pewnej sympatycznej wirtualnej znajomej Moniki R 🙂 oraz równie miłej osobie podpisującej się imieniem MAZENA. Nie byłam świadoma faktu, jak wielką wartość ma przeklinana przeze mnie cisza, która otacza mnie zewsząd w GŁUSZY. Widać CISZA jest wiele warta, szczególnie w codziennym wariactwie jakim...

read more

Opowiem Ci o mojej głuszy

»Posted by on kw. 9, 2014 in Foto, Ludzie, Podróże | 6 komentarzy

Opowiem Ci o mojej głuszy

Opowiem Ci o mojej głuszy w Toskanii. Capannole Opowiem Ci o miejscu, gdzie mieszkam czyli jak mnie znaleźć w toskańskiej głuszy. Ostatnio pisałam o moje drodze do Toskanii, o tunelach, autostradzie, a teraz pokażę Ci drogę do “mojego” toskańskiego lokum. Toskański domek, w którym się zatrzymałam, znajduje się w prowincji Arezzo, w pobliżu miasteczka Bucine. Przyjechałam tu moją Pandzią, któryś raz z kolei, około dwa tygodnie temu, w ostatniej dekadzie marca. I rozpoczęła się dla mnie toskańska wiosna, a mam zamiar dotrwać tu do pięknego, toskańskiego lata. Mam wiele marzeń związanych z Toskanią, chociaż na ich realizację nie mam na razie zbyt wiele czasu. Nie tracę jednak nadziei –  na pewno zmieni się na lepsze, musi się zmienić – tak...

read more

OLIWA Z OLIWEK czyli ZŁOTO TOSKANII. Idziemy na oliwki!

»Posted by on lis 30, 2013 in Foto, Głusza, Kuchnia, Ludzie, Podróże | 10 komentarzy


Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/shaktiserwer/ftp/toskania/wp-content/uploads/et_temp/kolorowe-oliwki-z-deszczem2-1024x770-211x211.jpg) is not within the allowed path(s): (/home/mojatosk/domains/mojatoskania.com:/tmp:/var/tmp:/home/mojatosk/.tmp:/home/mojatosk/.php:/usr/local/php:/opt/alt:/etc/pki) in /home/mojatosk/domains/mojatoskania.com/public_html/wp-content/themes/InStyle/epanel/custom_functions.php on line 995
OLIWA Z OLIWEK czyli ZŁOTO TOSKANII. Idziemy na oliwki!

Oliwa z oliwek czyli Złoto Toskanii. Idziemy na oliwki! Drogę na oliwki, przez mój piękny, magiczny, rozświetlony blaskiem leśnych diamentów las opisałam ostatnim razem. Dzisiaj też będzie kolorowo – złoto-zielono i jeżynowo-oliwkowo. Złoty od “złota Toskanii”, bo tu w Toskanii tak określa się oliwę i to pewnie nie ze względu na kolor, bo świeża oliwa jest zielona, ale z uwagi na dochód jaki przynosi przedsiębiorcom działającym w “oliwkowym biznesie”. Następny kolor na dziś to zielono-cytrynowy od oliwek zielonych i śliwkowo-jeżynowy od koloru oliwek czarnych – bo czarne oliwki są czarne tylko w słoikach i puszkach, a tak naprawdę, rosnące na drzewach czarne oliwki są koloru jagodowo-śliwkowo-jeżynowego. Przydałoby się, żeby...

read more

Nauka włoskiego w warunkach niesprzyjających

»Posted by on wrz 30, 2013 in Ludzie, Podróże | 2 komentarze

Nauka włoskiego w warunkach głuszy   To nie będzie rozprawa o wyższości flagi włoskiej nad flagą polską, co mógłby sugerować obrazek obok, lecz o wyższości języka obcego dobrze wyuczonego nad językiem obcym byle jakim, czyli kilka osobistych refleksji na temat nauki języka.   Podczas pobytu po Włoszech uświadomiłam sobie, jak ważną sprawą jest POPRAWNE posługiwanie się obcym językiem. W Polsce używam (tak mi się zdaje!!!) języka ludzi wykształconych – języka wyrafinowanych konstrukcji, przenośni, idiomów… A we Włoszech wpadłam w pułapkę! Jadąc do Włoch po raz pierwszy, na potrzeby przyszłej komunikacji międzynarodowej nauczyłam się dwóch rzeczy: przedstawić się “sono Wiola” i powiedzieć trzy magiczne...

read more

WESOŁE JEST ZYCIE TURYSTY, HO HO!

»Posted by on sie 16, 2013 in Głusza, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

WESOŁE JEST ZYCIE TURYSTY, HO HO!

Wesołe jest życie turysty, ho ho! Si! W rytm melodii starej piosenki “Wesołe jest życie staruszka, niespiesznie, niczym tytułowy, wyluzowany turysta, komponuję sobie tekst do piosenki “Wesołe jest życie turysty”. Ponieważ mam bardzo dużo pracy, pisanie wychodzi mi marnie, a w zasadzie wcale mi nie wychodzi, zaś opisywanie obrazami lepiej, szybciej, sprawniej, więc zaraz skomponuję tu obrazowe “Wesołe jest życie turysty, ho, ho!”  O! Albo jeszcze inaczej, na nutę równie wiekowej piosenki “Jak dobrze mieć sąsiada” którą przerabiamy na “Jak dobrze być turystą”. Turystą w toskańskiej głuszy, dodajmy. Słowa dowolne, pierwsze, które nam akurat przyjdą do głowy, np. parę soczystych przekleństw, które pojawiają...

read more