Hymn pochwalny dla PANDY vel PANDZI
Opowiem Ci o mojej PANDZI. Opowiem Ci o moim małym samochodzie FIAT PANDA, którego w przypływach miłości do świata pieszczotliwie nazywam “PANDZIA” lub “PANDZIOCH”, który mknie jak ptak! Szczególnie jeżeli jest to podróż międzynarodowa na trasie Śląsk – Toskania, mówiąc z włoska Silesia – Toscana, dokładnie 1409 km do celu. PANDZIA kocha długie podróże, podobnie jak jej właścicielka. PANDZIA jest suuuuper! Powtarzam teraz to, co już wcześniej zapisałam tu, na tej mojej toskańskiej stronie, więc...
read moreMoja ostatnia wycieczka do Montebenichi
Moja ostatnia wycieczka do Montebenichi. Jest początek roku, w dodatku Święto Trzech Króli, czyli 6 stycznia, który we Włoszech bardziej niż z kościelnym świętem powszechnie kojarzy się z dniem Befany – czarownicy latającej na miotle i przynoszącej dzieciom prezenty, coś na kształt naszego 6 grudnia, kiedy do polskich dzieci przychodzi Mikołaj. Dobrze, że włoskie dzieciaki mają taki fajny START- ledwie rok się zaczął, a już prezenty! Dobrze, że i ja miałam piękny początek Nowego Roku na małej górce w Szczyrku i mam nadzieję, że Ty...
read moreSan Francesco i Toskania
San Francesco i Toskania Chyba powinnam wyjaśnić, dlaczego zamieszczam zdjęcia jakiegoś tam PTAKA. Nie jest to ptak toskański, co tłumaczyłoby jego obecność tutaj, ale nie jest to też dla mnie taki sobie zwykły gadżet. Jest to ceramiczny PTAK, którego kupiłam parę lat temu w Polsce i przywiozłam do Toskanii, po czym zawiesiłam go w moim toskańskim lokum, po to by oswoić nieznaną i obcą mi wtedy przestrzeń. Na podobnej zasadzie, tj. próbach oswojenia nieznanego, niezrozumiałego i wrogiego mi świata, bazowały moje wycieczki do pięknych i...
read moreHU HU HA! NASZA ZIMA ZŁA!
Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/shaktiserwer/ftp/toskania/wp-content/uploads/et_temp/piekne-Crete-Senesi-luty-2012-268313_184x184.jpg) is not within the allowed path(s): (/home/mojatosk/domains/mojatoskania.com:/tmp:/var/tmp:/home/mojatosk/.tmp:/home/mojatosk/.php:/usr/local/php:/opt/alt:/etc/pki) in /home/mojatosk/domains/mojatoskania.com/public_html/wp-content/themes/InStyle/epanel/custom_functions.php on line 995
Nasza ZIMA ZŁA! Opowiem Ci o toskańskiej zimie … Jak wiadomo, zima jest “zła” tylko u nas. W Toskanii, o ile nie jest to “zima stulecia“, która ostatnio miała miejsce na przełomie lat 2005/2006, gdzie temperatury nawet we Florencji wynosiły w grudniu i styczniu minus 10, a gdzieś w okolicach Arezzo osiągały nawet minus 15 stopni, zima najczęściej jest łagodna jak baranek. Na pewno nie pasuje tu opis zimy z wiersza Marii Konopnickiej pt. “Zła Zima”, który swojego czasu stał się zabawną piosenką...
read moreOLIWA Z OLIWEK czyli ZŁOTO TOSKANII. Idziemy na oliwki!
Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/shaktiserwer/ftp/toskania/wp-content/uploads/et_temp/kolorowe-oliwki-z-deszczem2-1024x770-184x184.jpg) is not within the allowed path(s): (/home/mojatosk/domains/mojatoskania.com:/tmp:/var/tmp:/home/mojatosk/.tmp:/home/mojatosk/.php:/usr/local/php:/opt/alt:/etc/pki) in /home/mojatosk/domains/mojatoskania.com/public_html/wp-content/themes/InStyle/epanel/custom_functions.php on line 995
Oliwa z oliwek czyli Złoto Toskanii. Idziemy na oliwki! Drogę na oliwki, przez mój piękny, magiczny, rozświetlony blaskiem leśnych diamentów las opisałam ostatnim razem. Dzisiaj też będzie kolorowo – złoto-zielono i jeżynowo-oliwkowo. Złoty od “złota Toskanii”, bo tu w Toskanii tak określa się oliwę i to pewnie nie ze względu na kolor, bo świeża oliwa jest zielona, ale z uwagi na dochód jaki przynosi przedsiębiorcom działającym w “oliwkowym biznesie”. Następny kolor na dziś to zielono-cytrynowy od oliwek...
read moreLISTOPAD W MOIM MAGICZNYM LESIE
Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/shaktiserwer/ftp/toskania/wp-content/uploads/et_temp/20DSCf6060-1024x768-184x184.jpg) is not within the allowed path(s): (/home/mojatosk/domains/mojatoskania.com:/tmp:/var/tmp:/home/mojatosk/.tmp:/home/mojatosk/.php:/usr/local/php:/opt/alt:/etc/pki) in /home/mojatosk/domains/mojatoskania.com/public_html/wp-content/themes/InStyle/epanel/custom_functions.php on line 995
OPOWIEM WAM O MOIM MAGICZNYM LESIE Opowiem Wam o moim magicznym lesie… Myślę o nim zawsze jako o „moim zaprzyjaźnionym toskańskim lesie”, jako że przemierzałam często jego drogi począwszy od Via del Castello w Capannole, dalej wysoko w górę, gdzie na szczytach wzgórz rosną drzewa oliwne, z których właśnie w listopadzie zbiera się ich owoce – oliwki, by wytłoczyć z nich „Złoto Toskanii” czyli oliwę z oliwek. Las, jak to las, jest zawsze ładny, w Toskanii szczególnie podoba mi się jesienią i zimą, gdy u nas w Polsce przybiera...
read moreSIENA jako najbardziej SZALONE z miast TOSKANII, Zbigniew Herbert i DOTYKANIE HISTORII w ZWIERCIADLE
Siena, Zbigniew Herbert i dotykanie historii w Zwierciadle Siena mnie wzywa! Oprócz tego, że nachodzi mnie w snach i marzeniach, to jeszcze daje mi znaki przez media tradycyjne, czyli za pomocą mojego ulubionego czasopisma ZWIERCIADŁO oraz poprzez media internetowe i kontakty wirtualne – gdzie nie spojrzę, tam Siena! A zaczęło się tak niewinnie, parę dni temu, od zakupienia listopadowego numeru tego miesięcznika, gdzie moją uwagę przykuł felieton rubryki gościnnej, którego autorem w tym miesiącu jest Andrzej Saramonowicz –...
read more1 LISTOPADA czyli TUTTI SANTI
TUTTI SANTI i Wszyscy Święci. W zasadzie moje dzisiejsze przemyślenia powinnam zatytułować “O wyższości starej tradycji zapalania świeczek dla zmarłych nad nową, cmentarną MODĄ w Toskanii tj. stawiania na płytach grobowców LAMPIONU ELEKTRYCZNEGO“. Pierwszego listopada w takich krajach jak Polska i Włochy, niby to samo, a jednak co innego. Nie wiem jak jest w innych regionach Włoch (podejrzewam, że podobnie) ale w Toskanii nie zapala się świeczek czy zniczy, tej tradycji JUŻ tam po prostu nie ma. Przynosi się kwiaty, a o światełko...
read moreArrivederci AREZZO czyli do zobaczenia AREZZO …
Arrivederci Arezzo! Kochane Arezzo, do zobaczenia! Na początku wcale aż tak bardzo nie zachwycałam się tym miastem. Pierwszy raz przyjechałam tam pociągiem z Bucine i pierwsze to, co rzuciło mi się od razu w oczy to Dworzec Kolejowy w stanie wskazującym na, łagodnie ujmując, wielkie oszczędności właściciela dworca tj. spółki TRENITALIA, odpowiednika naszego PKP. Przy dworcu – hmmm, miasto jak to miasto – duży tłok i natężony ruch uliczny, więc jak najszybciej skierowałam się w stronę polecanej mi przez znajomych, słynnej, głównej...
read moreNauka włoskiego w warunkach niesprzyjających
Nauka włoskiego w warunkach głuszy To nie będzie rozprawa o wyższości flagi włoskiej nad flagą polską, co mógłby sugerować obrazek obok, lecz o wyższości języka obcego dobrze wyuczonego nad językiem obcym byle jakim, czyli kilka osobistych refleksji na temat nauki języka. Podczas pobytu po Włoszech uświadomiłam sobie, jak ważną sprawą jest POPRAWNE posługiwanie się obcym językiem. W Polsce używam (tak mi się zdaje!!!) języka ludzi wykształconych – języka wyrafinowanych konstrukcji, przenośni, idiomów…...
read more
