Podróże

Odpust w Montevarchi a kulinarne inspiracje

»Posted by on gru 3, 2015 in Kuchnia, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże, Toskańskie tradycje | 4 komentarze

Odpust w Montevarchi a kulinarne inspiracje

Festa del Perdono czyli odpust w Montevarchi jako kulinarna inspiracja. Opowiem Ci o tym, jak odpust może stać się kulinarną inspiracją i co dobrego z tego wynika. “Nadejszła ta wielkopomna chwila” powiedziałby Pawlak z “Samych Swoich”. Dzisiaj jest dla mnie wielki dzień, bo okazuje się, że moje opowieści mogą być dla kogoś inspiracją – mam na myśli “odpustowe jedzenie” czyli wpis pod tytułem Festa, fiera, sagra. A któż to zainspirował się odpustowym daniem? – Anna Kamińska, miłośniczka Włoch, blogerka kulinarna, autorka strony Kuchennymi Drzwiami, której smakowite publikacje ukazują się między innymi na internetowym portalu miesięcznika Zwierciadło jako Kuchennymi Drzwiami w Rytmie Slow. I nie dość, że się zainspirowała, to...

read more

L’Eroica a Toskania czyli “Bohaterka” na starych rowerach.

»Posted by on lis 25, 2015 in Drogi Toskanii, Ludzie, Podróże | 0 comments

L’Eroica a Toskania czyli “Bohaterka” na starych rowerach.

Eroica Toskania. “Bohaterka” na starych rowerach dla prawdziwych bohaterów i wszystkich fajnych ludzi L’Eroica to niezwykle inspirujące jesienne wydarzenie sportowe, które odbywa się cyklicznie od 1997r. w pierwszą niedzielę października w Gaiole in Chianti i na terytorium całej prowincji Siena. Jest to doskonale zorganizowana wycieczka na rowerach starego typu, tzw. z “epoki”, a misją tego wydarzenia jest wywołanie wspaniałego i niezłomnego ducha dawnych, świetnych czasów uczciwego kolarstwa.   “Eroe” w języku włoskim znaczy bohater, stąd nazwa Eroica. która wskazuje, że to sportowe wydarzenie jest otwarte dla wszystkich “bohaterów” i...

read more

Niespiesznie -il viaggio LENTO

»Posted by on lis 10, 2015 in Foto, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże | 11 komentarzy

Niespiesznie -il viaggio LENTO

Niespiesznie – il viaggio lento. W rytmie SLOW czyli bez pośpiechu, uważnie, refleksyjnie, samotnie albo w dobrym towarzystwie. Taka właśnie była moja podróż, którą nazwałam wyprawą albo włóczęgą, chyba tylko po to, żeby umniejszyć jej znaczenie i by zbagatelizować jej ważność. A jednak, po stopniowym zagłębianiu się w temat świętowania, między innymi z artykułem Świętuj jak Mistrzowie autorstwa Marzeny Tajchman, uzmysłowiłam sobie, że trzeba używać odpowiednich, czasem nawet wielkich słów, aby podkreślić to, co piękne, cenne i ważne. Dzisiaj, z perspektywy trzech tygodni w PL, twierdzę że była to nie żadna włóczęga ani wyprawa, ale prawdziwa jesienna PODRÓŻ, piękna i ważna.  Jesienna podróż po Toskanii zaistniała w moim wnętrzu po to, by...

read more

Migawki z Toskanii. Na niebiesko.

»Posted by on paź 31, 2015 in Foto, Ludzie, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże | 9 komentarzy

Migawki z Toskanii. Na niebiesko.

Migawki z Toskanii. Na niebiesko. Dwa, a nawet trzy odkrycia. Jesienna Toskania. Ciepło, ale nie gorąco, powietrze przesycone mocnym zapachem ziemi, wilgotnych, jesiennych liści. Słońce znajduje się nisko nad horyzontem, czule oświetlając naszą Ziemię rozproszonym światłem. No i to niebo! Jesienne niebo zachwyciło mnie niezwykłymi, ciemnoniebieskimi chmurami na błękitnym niebie. Nie białe, letnie obłoczki, ale właśnie zadziwiająco ciemne. Pewnie dlatego, że jesienna pogoda jest kapryśna i ciemne chmury wędrują sobie po słonecznym niebie, po to żeby nagle skumulować się i … wiadomo z jakim skutkiem. Myślę o jesiennych kolorach i dochodzę do wniosku, że to dziwne, ale z jesienną Toskanią kojarzy mi się kolor niebieski, a dokładniej...

read more

Jesienna wyprawa c.d.

»Posted by on paź 9, 2015 in Foto, Głusza, Podróże | 8 komentarzy

Jesienna wyprawa c.d.

Jesienna wyprawa c.d. Jak widać za załączonym obrazku, jestem monotematyczna – winogrona, winnice, liście. Jest przepięknie i najczęściej słonecznie. Aż żal wyjeżdżać, a tu nieuchronnie nadchodzi kres WWW tj. “Wielkiej Włóczęgi Wioli”, mojej wielkiej, jesiennej wyprawy… Jedyne co mi przychodzi do głowy to posłuchać inspiracji z ostatniej piosenki pochodzącej od Kobiecej Siły. U mnie na początku jesieni było nostalgicznie i melancholijnie “Wsiąść do pociągu byle jakiego (Remedium)”, u niej – energetyczna CYGAŃSKA JESIEŃ. Czas przerzucić się na kolorowo-winogronową, CYGAŃSKĄ JESIEŃ. Zmagazynować w pamięci kolory i słońce, by starczyło do wiosny. Oby do wiosny 🙂 I grunt to nie myśleć o sobie (to niby o mnie) przez pryzmat...

read more

Jesienna wyprawa

»Posted by on wrz 30, 2015 in Głusza, Kuchnia, Podróże | 4 komentarze

Jesienna wyprawa

Jesienna wyprawa. Prawdę mówiąc powinnam napisać “Wielka Włóczęga po okolicznych winnicach, drogach i głuszach Toskanii”. Zakończył się dla mnie pewien toskański etap i rozpoczął się nowy, fascynujący, pasjonujący, słodko-winogronowy etap odkrywania nowych toskańskich szlaków czyli prawie dwa tygodnie WWW czyli Wielkiej Włóczęgi Wioli. Nie jest to włóczęga w pełnym znaczeniu tego słowa tj. z noclegami w różnych miastach i miejscach, lecz z darmowym pobytem w opuszczonym domu w głuszy, w którym córki wiekowej “Bambiny”, którą się opiekowałam, pozwoliły mi zostać przez 11 dni. Żadnej pracy i żadnych “Bambin”. Hurra!!! Postanawiam uroczyście otworzyć nowy etap mojego życia, w mieście, nocą, jak każdy porządny turysta czyli...

read more

Treno Natura i wyskok za miasto

»Posted by on wrz 23, 2015 in Głusza, Podróże | 4 komentarze

Treno Natura i wyskok za miasto

Treno Natura czyli wsiąść do pociągu nie byle jakiego 🙂 Zabytkowa lokomotywa parowa ciągnąca wagony z tzw. “epoki” zapełnione rozbawionymi wycieczkowiczami, nierozerwalnie wiąże się z jesiennymi rozrywkami w toskańskiej głuszy. Gdzie człowiek z głuszy szuka rozrywki? W pobliskim małym miasteczku, to jest już jasne, bo przede wszystkim liczy się, żeby było blisko albo najlepiej na miejscu. A człowiek z dużego miasta? Małe toskańskie miasteczko wydaje się być również atrakcyjne dla mieszkańców dużych miast. Wyskok za miasto czasem jest wręcz pożądany, szczególnie w okresie jesiennym, gdy odbywają się Sagry, Fiere, Festy – jednym słowem festyny, kiermasze i “kolorowe jarmarki”. Dla miejskich tygrysów, którzy nie zawsze mają ochotę na...

read more

Festa, fiera, sagra?

»Posted by on wrz 6, 2015 in Głusza, Kuchnia, Podróże | 4 komentarze

Festa, fiera, sagra?

Festa, fiera, sagra. Święta, targi, targowiska, festyny i kiermasze. Wielkie święta małych miejscowości. W sezonie letnim, w małych toskańskich miejscowościach, trochę większych od mojej Głuszy, wieczorami i nocą (bo w dzień upał straszny) odbywają się niezliczone festy i sagry, wystawy, pokazy, koncerty i festiwale, natomiast od jesieni ruch turystyczny stopniowo i zauważalnie maleje. Dla dużych miast typu Florencja czy Siena, jesień i zmiany pogody nie mają aż tak wielkiego znaczenia, bo różnorodne atrakcje czekają tam na turystów zawsze, w każdym sezonie i to najczęściej niezależnie od pogody, ale w małych “głuszach jest inaczej. Na szczęście dla małych miejscowości, już pod koniec sierpnia zaczynają dojrzewać figi (które przy sprzyjającej pogodzie będą...

read more

Głusza, miasto i nowe głusze

»Posted by on sie 20, 2015 in Foto, Głusza, Podróże, Przygody Pandzi | 4 komentarze

Głusza, miasto i nowe głusze

Głusza, miasto i nowe głusze. Mamma Mia, wciąż ta Głusza! Przebywam tu już piąty miesiąc i łapię się na tym, że jestem u kresu wytrzymałości. Bo jednak samemu, na odludziu, w Głuszy, patrząc z okna na San Leolino, jest mi jednak nudno, samotnie i smutno. Piszę, że jestem sama, bo obecności wiejskich, wiecznie powtarzających te same historie włoskich seniorów nie zaliczam do mojego ulubionego towarzystwa. Po kilkumiesięcznym pobycie w Głuszy dochodzę do wniosku, że życie w otoczeniu przyjaznych, rozwojowych i inspirujących ludzi wśród miejskich rozrywek to coś, co Tygrysy lubią najbardziej 🙂 Na szczęście miejska perspektywa jest całkiem blisko. Przenoszę się do miasta, pewnie również i po to, żeby co jakiś czas poszukiwać spokoju i inspiracji wśród pobliskich, a...

read more

Taka jedna wakacyjna piosenka

»Posted by on sie 8, 2015 in Ludzie, Muzyka włoska, Podróże | 5 komentarzy

Taka jedna wakacyjna piosenka

Jedna taka włoska wakacyjna piosenka. Pisałam niedawno o włoskiej muzyce z nurtu “Muzyki Świata”, która nadawałaby się, według mnie, do Siesty Marcina Kydryńskiego. Kocham muzykę, zwłaszcza tę w duchu SIESTY, więc wsłuchuję się w nowoczesną włoską muzykę w poszukiwaniu tradycyjnych klimatów. Parę lat temu, dokładnie w roku 2012 przebojem wakacji we Włoszech była piosenka świetnego Biagio Antonacci pt. “Non vivo più senza te” (Już nie potrafię żyć bez Ciebie), która zawiera w sobie akcenty, jakich poszukiwałam – w nowocześnie zaaranżowanej muzyce pobrzmiewają instrumenty typowe dla popularnych ludowych melodii, typu tamburyn oraz akordeon, teledysk przedstawia przede wszystkim piękny, tradycyjny włoski taniec “pizzica”, a na końcu piękny ukłon w stronę muzyki...

read more

Widoki z głuszy – Galatrona

»Posted by on lip 31, 2015 in Foto, Głusza, Ludzie, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże | 0 comments

Widoki z głuszy – Galatrona

Z cyklu “widoki z głuszy” – Torre Galatrona. Opowiem Ci o tajemniczej wieży Galatrona i o skarbie, o którym ludzie z głuszy przekazują sobie wieści z pokolenia na pokolenie. Ostatnio, przy okazji wykładu o Nepo z Galatrony, zastanawiałam się, dlaczego w Głuszy nikt nic nie wie o wieży Galatrona, którą, jak wspominałam we wcześniejszych wpisach, widzę codziennie z tarasu i okna mojej toskańskiej łazienki. Seniorzy z głuszy sami z siebie nie mówili mi nic o wieży. Dopiero niedawno, gdy zaczęłam wszystkich nękać pytaniami na temat Galatrony, ożywili się, bo przypomnieli sobie, że dla nich było to miejsce ukrytych skarbów – mówili, że za czasów ich młodości każdy chciał iść do wieży, aby odkryć skarby, które były tam (podobno) ukryte....

read more

Spotkanie z NEPO

»Posted by on lip 23, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze

Spotkanie z NEPO

Opowiem Ci o tajemniczym Nepo. Opowiem Ci o tajemniczym Nepo z Galatrony. Opowiem Ci o spotkaniach w Toskanii, które są dla mnie bardzo inspirujące, tym bardziej jeśli są to spotkania z niezwykłymi osobistościami, do jakich niewątpliwie zaliczał się średniowieczny lekarz, wiedźmin i “MAG” Nepo z Galatrony. Galatrona była twierdzą na szczycie wzgórza, posiadała dwie wieże i jak to było w średniowiecznym zwyczaju, otoczona była grubymi i wysokimi murami obronnymi. Do dziś z całej budowli przetrwała tylko jedna wieża, no i kościółek zwany Pieve di Galatrona, znajdujący się w pewnej odległości od wieży, która pozostała do dziś, poniżej szczytu wzgórza. Miejsce to na mapie można zlokalizować niedaleko większej miejscowości Mercatale Valdarno i malutkiej...

read more

Ambra i Valdambra

»Posted by on lip 9, 2015 in Głusza, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże | 6 komentarzy

Ambra i Valdambra

Ambra i VALDAMBRA Ambra to klimatyczne, małe miasteczko w dolinie o takiej samej nazwie, która z kolei pochodzi od małej rzeczki Ambra. Mamy więc Dolinę Ambry tj. Val d’Ambra, najczęściej pisaną łącznie jako Valdambra. Torrente Ambra (w języku polskim – potok, strumień) jest dopływem rzeki Arno, i w ten sposób Valdambra jest częścią większej doliny – doliny rzeki Arno (Val d’Arno), która powszechnie funkcjonuje jako Valdarno. Rzeka Arno jest główną rzeką Toskanii, ma swój początek w Apeninach w pobliżu granicy z regionem Emilia Romagna, przepływa przez Florencję, a do morza uchodzi w pobliżu Pizy. Z kolei mały potok Ambra płynie przez całą dolinę i też jest tu główną rzeką tyle że w miniaturze – wprost proporcjonalnie do...

read more

Oliwa (Oliwia?) sprawiedliwa

»Posted by on cze 28, 2015 in Foto, Kuchnia, Ludzie, Podróże | 8 komentarzy

Oliwa (Oliwia?) sprawiedliwa

Oliwa sprawiedliwa. Opowiem Ci o oliwie sprawiedliwej, a może o sprawiedliwej Oliwii? Powiązanie imienia Oliwia z oliwą wydaje się być logiczne, ale na wszelki wypadek sprawdzam w Wikipedii i Księdze Imion. Zgadza się, każda Oliwia jest szczęściarą, bo jej imię pochodzi od cudownego drzewka, gałązki oliwnej, która stała się symbolem pokoju oraz od ZŁOTA TOSKANII – życiodajnej oliwy. Często słyszymy powiedzenie “oliwa sprawiedliwa, zawsze na wierzch wypływa”, które oznacza, że prawda, prędzej czy później, i tak zawsze wyjdzie na jaw. Zastanawiałam się, skąd się wzięło u nas to przysłowie, skoro nie mieliśmy i nie mamy własnej oliwy. Humorystycznie rzecz ujmując, mieliśmy zawsze inne oleje, które na potrzeby przysłowia (żeby dobrze się...

read more

Drzewko oliwne i jego kwiaty

»Posted by on cze 22, 2015 in Foto, Głusza, Podróże | 6 komentarzy

Drzewko oliwne i jego kwiaty

Drzewko oliwne i jego kwiaty Opowiem Ci o krajobrazie, w którym króluje drzewko oliwne. I o jego pięknych, chociaż niepozornych kwiatach. Niezwykłe są krajobrazy, w których jedną z głównych ról odgrywa piękne i użyteczne drzewko oliwne. Oliwkowe pejzaże obserwuję od paru lat i jestem nimi zachwycona, tak samo jak zachwycam się ich kwiatami jak i kształtami konarów tych drzewek. “Portrety” drzewek oliwnych, do obejrzenia których gorąco Cię zapraszam, umieściłam w dziale O TOSKANII oraz w artykule ZŁOTO Toskanii. Idziemy na OLIWKI. Tak w ogóle cała Toskania, to jedna wielka oliwkowa kraina. Wszędzie widać szarozielone połacie. Te szarozielone plamy na zdjęciach to właśnie drzewka oliwne, albo całe gaje tych drzewek. Na dziale O TOSKANII tłumaczę,...

read more

Widoki z GŁUSZY – CENNINA

»Posted by on cze 11, 2015 in Drogi Toskanii, Foto, Ludzie, Podróże, Przygody Pandzi | 4 komentarze

Widoki z GŁUSZY – CENNINA

Castello Cennina Opowiem Ci o urokliwej miejscowości na wzgórzu z zamkiem Castello Cennina. Opowiem Ci o Cenninie, miejscowości położonej dość wysoko, 477 m n.p.m., która góruje nad wzgórzami Valdambry (Doliny Ambry) w pobliżu mojego toskańskiego lokum. Cennina jest bardzo mała, ale piękna i ważna dla kultury Valdambry oraz dla krajobrazu. Ujęta jest na każdej mapie i książce, w tym na ręcznych szkicach w bardzo ciekawej książce o Dolinie rzeki Ambry, które kiedyś wstawiłam na Opowiem Ci o MOJEJ DOLINIE i jak zwykle zapraszam Cię do ich obejrzenia. Cennina codziennie wielokrotnie wpada mi w oko, bo znajduje się dokładnie naprzeciwko mojej GŁUSZY – wystarczy wyjść przed dom, a sama “wpycha” mi się w kadr mojego aparatu. I nie dość, że...

read more

SIESTA! Sjesta włoska O SOLE MIO!

»Posted by on maj 29, 2015 in Ludzie, Muzyka włoska, Podróże | 0 comments

SIESTA! Sjesta włoska O SOLE MIO!

SIESTA sjesta, O Sole Mio, CARRAMBA! Sjesta! Pewnie gdzieś wcześniej wspominałam, że jestem wielbicielką MUZYKI ŚWIATA, muzyki tradycyjnej, której towarzyszą instrumenty nie wymagające żadnych wspomagań za wyjątkiem uzdolnionych rąk, śpiewanej z sercem i od serca, wszędzie gdzie się da. A zaczęło się od beskidzkich szlaków, gdzie po raz pierwszy ja, “dziecko komercji”, które nie znało innej muzyki niż tzw. “popowej radiowej sieczki”, usłyszałam wieczorem, po intensywnej letniej burzy pewnego śpiewającego BACĘ. Można rzec, że darł się po góralsku na całe gardło przy swoim szałasie, a dodatkowo jego głos rozlewał się po halach. Niesamowite! Od tego zaczęła się moja fascynacja tradycyjną muzyką góralską Beskidów i Podhala z Trebuniami Tutkami...

read more

Opowiem Ci o rozkwicie w GŁUSZY

»Posted by on maj 19, 2015 in Foto, Ludzie, Podróże | 4 komentarze


Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/shaktiserwer/ftp/toskania/wp-content/uploads/et_temp/ikona-podpisa-211x211.jpg) is not within the allowed path(s): (/home/mojatosk/domains/mojatoskania.com:/tmp:/var/tmp:/home/mojatosk/.tmp:/home/mojatosk/.php:/usr/local/php:/opt/alt:/etc/pki) in /home/mojatosk/domains/mojatoskania.com/public_html/wp-content/themes/InStyle/epanel/custom_functions.php on line 995
Opowiem Ci o rozkwicie w GŁUSZY

Opowiem Ci o rozkwicie Głuszy. Opowiem Ci o rozkwicie w mojej GŁUSZY, czyli przede wszystkim o tym, jak wzrasta to, co widzę z okna mojej “kajuty”. W zamierzeniu miał to być bardzo dokumentalny artykuł, ale jako że praca w GŁUSZY nie sprzyja naukowym klimatom, więc daję sobie prawo do pisania w stylu jak zwykle fantazyjnym. Pamiętam, że w zeszłym roku, gdy za sprawą pewnej Moniki R. zainteresowałam się roślinami w toskańskim, rustykalnym otoczeniu do tego stopnia, że zaczęłam pisać posty o moim wymarzonym ogrodzie i codziennie zachwycałam się każdym nowym liściem drzewa figowego, każdym nowym kwiatem rosnącym przy drodze do ogrodu. Pomyślałam sobie, że w tym roku ciekawie byłoby monitorować postępów wzrosty różnego ziela, które rośnie tu sobie w...

read more

Spotkanie w San Gimignano

»Posted by on maj 11, 2015 in Foto, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże, Przygody Pandzi | 11 komentarzy

Spotkanie w San Gimignano

Opowiem Ci o spotkaniu w San Gimignano Opowiem Ci o spotkaniu wspaniałej osoby, która zmierza w tym momencie do Rzymu, piechotą, z ciężkim plecakiem, każdego dnia ponad 20, 30 a często nawet i 40 km… Takie spotkania w pięknym otoczeniu średniowiecznych miast Toskanii są dla mnie prawdziwą inspiracją do pisania o Toskanii i jej osobliwościach. O pielgrzymkowej drodze zwanej Francigena, która biegnie z Canterbury (GB) do Rzymu, pisałam TUTAJ. Dla zachęty napiszę, że umieściłam nawet świetne filmiki włoskich rowerzystów, którzy przejechali włoski odcinek Francigeny na rowerach. Filmowe zapiski ich podróży bardzo mi się podobają – są tak optymistyczne, że czasami oglądam sobie kawałek ich filmu w ramach podniesienia się na duchu. Filmiki są świetne, ale...

read more

Opowiem Ci o VIVA IL 25 APRILE

»Posted by on kw. 30, 2015 in Ludzie, Moja Toskania i Przyjaciele, Podróże | 5 komentarzy

Opowiem Ci o VIVA IL 25 APRILE

VIVA il 25 APRILE, Monte Cassino i Roberto Saviano “Za naszą i waszą wolność, my żołnierze polscy, oddaliśmy Bogu ducha, ciało ziemi włoskiej, a serca Polsce” 25 kwietnia to Dzień Wyzwolenia Włoch. W toskańskiej, wiejskiej głuszy, jak w każdy nadprogramowy dzień wolny od pracy, każdy porządny “contadino” czyli rolnik nadrabia zaległości w polu albo w ogrodzie. Słychać miarowe odgłosy traktorów pracujących na polach, wyją silniki spalinowych kosiarek. Oględnie mówiąc, nie obserwuje się tu żadnych patriotycznych nastrojów i innych podniosłych stanów ducha. O święcie państwowym wielkiej wagi przypomina jednak telewizja prezentując wiadomości, w których przewijają się defilady wojsk w wielkich włoskich miastach i publicystyczne kroniki suto...

read more